Rozejm na krawędzi? Bliski Wschód znów z eskalacją konfliktu

Hezbollah minionej nocy wystrzelił rakiety w kierunku Izraela. To odpowiedź na wczorajsze zmasowane izraelskie ostrzały Libanu, w których zginęło ponad 250 osób. Iran m.in. z tego powodu wciąż nie odblokował cieśniny Ormuz.

Tomasz Sajewicz

Tomasz Sajewicz

2026-04-09, 07:02

Rozejm na krawędzi? Bliski Wschód znów z eskalacją konfliktu
Bliski Wschód po nocy. Uderzono w Liban . Foto: Reuters

Bliski Wschód po nocy. Uderzono w Liban

Wczorajszy ostrzał Libanu Hezbollah uznaje za naruszenie rozejmu. Choć izraelskie władze przekonują, że walka z Hezbollahem nigdy nie była częścią zawartego porozumienia. Odmienne od Izraela rozumienie rozejmu mają też irańskie władze, dla których wstrzymanie walk z Hezbollahem to jeden z kluczowych punktów. Z tego powodu wciąż zablokowana jest cieśnina Ormuz. Jej udrożnienie było zaś głównym punktem zawieszenia broni, które powstrzymało USA od zmasowanego ataku na Iran.

Kolejnych ataków na Iran nie wykluczają izraelskie władze. Premier Benjamin Netanjahu zapowiedział, że Izrael zamierza osiągnąć swe cele drogą rozmów lub drogą działań wojennych. Wczoraj wieczorem 8 kwietnia przewodniczący irańskiego parlamentu uznał, że Izrael naruszył rozejm. Irańskie rakiety w czasie rozejmu przechwycono jednak także nad terytorium Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Tomasz Sajewicz/tw

Polecane

Wróć do strony głównej