Policja użyła specjalnego urządzenia. Chwilę później kierowca zginął
Policyjny pościg w południowej Kalifornii zakończył się tragedią. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w dom w Jurupa Valley. Zginął na miejscu. Wpływ na taki przebieg zdarzenia miał tzw. grappler.
2026-04-10, 08:26
Tragiczny finał pościgu w Kalifornii. Auto po użyciu grapplera wypadło z drogi
Do zdarzenia doszło w hrabstwie Riverside. Policjanci zaczęli ścigać kierowcę, który nie zatrzymał się do kontroli. Pościg zakończył się w momencie, gdy funkcjonariusze użyli specjalnego narzędzia o nazwie grappler. To urządzenie przypominające widły, które chwytają jedno z tylnych kół uciekającego pojazdu w specjalną siatkę utworzoną z taśm.
Użycia grapplera spowodowało, że samochód wypadł z drogi i rozbił się o budynek. Na miejsce skierowano oddział SWAT. Funkcjonariusze użyli gazu dymnego i siłowo dostali się do wnętrza pojazdu.
Kierowca nie przeżył wypadku
Jak przekazały służby, podejrzany nie żył w momencie wyciągnięcia z samochodu. Dokładne okoliczności jego śmierci są nadal wyjaśniane.
Na razie nie wiadomo, czy mężczyzna był powiązany z innymi przestępstwami. Sprawa jest w toku, a śledczy analizują przebieg całego zdarzenia, w tym moment użycia urządzenia do zatrzymania pojazdu.
Źródło: PolskieRadio24.pl/KZ