Papież mówił o wojnie i nie krył emocji. Odniósł się do św. Jana Pawła II

- Dość epatowania siłą! Dość wojny - wzywał papież Leon XIV podczas sobotniego czuwania w intencji pokoju na świecie. Potępił przy tym "obłęd wszechmocy", który jego zdaniem stał się powszechny na świecie. 

2026-04-11, 21:45

Papież mówił o wojnie i nie krył emocji. Odniósł się do św. Jana Pawła II
Papież Leon XIV apelował o pokój podczas czuwania w Bazylice Świętego Piotra. Foto: PAP/EPA/ANGELO CARCONI

"Wojna dzieli, nadzieja jednoczy"

Podczas czuwania w Bazylice Świętego Piotra papież apelował o połączenie sił moralnych oraz duchowych ze strony miliardów ludzi opowiadających się za pokojem. Jeszcze przed ceremonią wyszedł ze świątyni, aby pozdrowić zgromadzonych wiernych. - Chcemy powiedzieć całemu światu, że można zbudować nowy pokój, ze wszystkimi narodami wszystkich religii, zjednoczeni jako bracia i siostry na świecie pokoju - powiedział Leon XIV.

- Nasze zgromadzenie tego wieczoru na czuwaniu w intencji pokoju pragnie wyrazić siłę modlitwy Kościoła w obliczu sytuacji ciemności i bólu, które chciałyby zanegować olśniewające światło zmartwychwstania i strącić nadzieję ludzkości z powrotem w noc śmierci - podkreślił. 

Głowa Kościoła podziękowała także zgromadzonym za przybycie i uczestnictwo w czuwaniu. - Wojna dzieli, nadzieja jednoczy. Przemoc depcze, miłość podnosi. Bałwochwalstwo zaślepia. Wystarczy odrobina wiary, okruszyna wiary, najdrożsi, aby wspólnie, jako ludzkość i z człowieczeństwem, stawić czoła tej dramatycznej godzinie dziejów - przekonywał. 

Leon XIV odniósł się do Jana Pawła II

Papież wyjaśnił, że modlitwa nie stanowi "schronienia, dzięki któremu można uchylić się od odpowiedzialności, ani środkiem znieczulającym". Według Leona XIV jest natomiast odpowiedzią na śmierć w najbardziej bezinteresownej, powszechnej i wstrząsającej formie. 

- Podnieśmy więc wzrok! Powstańmy z ruin! Nic nie może zamknąć nas w losie rzekomo już przesądzonym, nawet w tym świecie, w którym zdaje się, że nie wystarcza już grobów, bo wciąż na nowo krzyżuje się i unicestwia życiebez prawa i bez litości - kontynuował.

Odniósł się również do św. Jana Pawła II, którego określił "niestrudzonym świadkiem pokoju". Przywołał przy tym jego słowa z 2003 roku, które wypowiedział w czasie kryzysu irackiego. "Ja należę do tego pokolenia, które żyło w okresie II wojny światowej i ją przeżyło. Mam obowiązek powiedzieć wszystkim młodym ludziom, młodszym ode mnie, którzy nie mają za sobą tego doświadczenia: »Nigdy więcej wojny!«, posługując się słowami wypowiedzianymi przez Pawła VI w czasie jego pierwszej wizyty w siedzibie Narodów Zjednoczonych. Musimy zrobić wszystko co w naszej mocy! Dobrze wiemy, że nie istnieje pokój za wszelką cenę. Lecz wszyscy wiemy, jak wielka jest to odpowiedzialność" - brzmiało przesłanie Jana Pawła II. 

Leon XIV podkreślał, jak aktualne w dzisiejszych czasach są słowa polskiego papieża. - W Królestwie Bożym nie ma ani miecza, ani drona, ani zemsty, ani banalizowania zła, ani niesprawiedliwego zysku. Jest tylko godność, zrozumienie i przebaczenie i w tym znajduje się tama dla owego obłędu wszechmocy, który wokół nas staje się coraz bardziej nieprzewidywalny i agresywny - ocenił. 

Mocny apel do przywódców

Wezwał przy tym światowych przywódców do zatrzymania się w wojennych działaniach. Apelował, aby zasiedli przy stołach negocjacji i mediacji, a nie planowania działań zbrojnych. - Kościół jest wielkim ludem w służbie pojednania i pokoju, który idzie naprzód bez wahania, nawet jeśli odrzucenie logiki wojny może kosztować go niezrozumienie i pogardę - podkreślił. 

Papież powiedział, że Kościół to "rodzina, która płacze, ma nadzieję i powstaje". Na koniec czuwania ponownie przywołał słowa św. Jana Pawła II: niech nigdy więcej nie będzie wojny, bezpowrotnej złej przygody; niech nigdy więcej nie będzie wojny, spirali żałoby i przemocy.

Czytaj także:

Źródło: PAP/egz

Polecane

Wróć do strony głównej