Ostrożne orzeczenie TSUE ws. frankowiczów. Odpowiedzi na trzy pytania
Roszczenia banków względem tzw. frankowiczów obowiązują mimo przedawnienia - orzekł Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. To ostrożne orzeczenie, a TSUE szuka równowagi jeśli chodzi o prawa klientów i banków - ocenia brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka. Za równowagą między stronami opowiedziała się także rzeczniczka generalna TSUE, która oceniła roszczenia wobec banków o zwrot opłaconych przez klientów obowiązkowych polis.
Beata Płomecka
2026-04-16, 11:17
Frankowicze kontra banki. "W batalii na prawa jest remis"
Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedzieli w czwartek na trzy pytania polskich sądów dotyczące przedawnień. Zgodnie z wcześniejszymi orzeczeniami po unieważnieniu umowy frankowej klient otrzymywał zwrot wpłaconych pieniędzy, a bank żądał oddania całej sumy wypłaconego kredytu. Pytanie, co w sytuacji kiedy bank nie zrobił tego w terminie, który upływał po trzech latach od unieważnienia umowy.
Unijny Trybunał Sprawiedliwości orzekł w czwartek, że obowiązek zwrotu świadczeń jest wzajemny nawet jeśli roszczenia banków okazałyby się przedawnione. Jest wprawdzie zastrzeżenie, że klienta trzeba chronić, ale ta ochrona konsumentów nie może prowadzić do ich bezpodstawnego wzbogacenia. A tak mogłyby się stać, gdyby bankom odmówiono możliwości żądania zwrotu kapitału. A zatem w batalii na prawa klientów i banków jest remis.
Kredyt nieważny, a ubezpieczenie? Jest opinia rzeczniczki TSUE
Unijne prawo nie wymaga, by po unieważnieniu umowy kredytowej we frankach, bank musiał zwrócić pieniądze za polisy ubezpieczeniowe - wynika z opinii rzeczniczki generalnej unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Chodzi o klientów banków, których umowa kredytowa we frankach została unieważniona, i którzy żądają od banków także zwrotu pieniędzy za wymagane przez bank ubezpieczenia: nieruchomości, na życie, pomostowe do czasu wpisu do hipoteki, czy niskiego wkładu własnego. Argumentują, że gdyby nie umowy kredytowe we frankach, uznane za nieuczciwe i nieważne, nie musieliby kupować tych polis.
Rzeczniczka generalna unijnego Trybunału uważa jednak, że należy osiągnąć równowagę między stronami umowy i decyzja należy teraz do sądów krajowych. Rzeczniczka napisała, że sądy krajowe mogą uznać, że należy oddać pieniądze za wszystkie polisy ubezpieczeniowe. Ale zanim dojdą do takich wniosków powinny wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności, zbadać czy jest zachowana zasada proporcjonalności i czy czasem szala równowagi nie przechyla się za bardzo w stronę konsumentów.
Za kilka miesięcy poznamy orzeczenie unijnego Trybunału Sprawiedliwości w tej sprawie. W większości przypadków sędziowie posiłkują się opiniami rzeczników generalnych.
Czytaj także:
- Czy opłaca się sprzedać roszczenie frankowe? Szybkie pieniądze, ale problem pozostaje
- Sztuka życia z kredytem. "To długi są złe, nie raty"
- Psychologiczne konsekwencje wzięcia kredytu
Źródło: Polskie Radio/Beata Płomecka/mbl