Rosja ostrzega przed upadkiem rakiet. Tworzy swoje Starlinki, ruszył potężny program
Rosja wydała ostrzeżenie dotyczące możliwego rozbicia się członów rakiety Sojuz. Na wyznaczonym obszarze mogą upaść resztki pojazdu. Nie jest jasne, dlaczego ostrzeżenie wydano na tak długi czas - ponad dwa tygodnie. Może chodzić o statek kosmiczny, który wynosi na orbitę odpowiedniki rosyjskich Starlinków. Moskwa ruszyła z tym programem 23 marca. W 2027 roku internet ma trafić na rynek.
2026-04-17, 10:35
- Rosja ostrzega przed spadkiem części rakiet na dużym obszarze przez blisko dwa tygodnie. Takiego przypadku jeszcze nie było w historii Morza Barentsa
- Nie do końca jest pewne, z czym można wiązać to ostrzeżenie. Jednak wiadomo, że najpewniej 23/24 kwietnia Rosja wystrzeli kolejną serię satelitów typu Starlink, w ramach programu Rasswiet-3. Ruszył on 23 marca, a rosyjski satelitarny internet ma trafić na rynek już w 2027 roku
- Nie wiadomo, czy w ciągu dwóch tygodni obowiązywania ostrzeżeń Rosja nie planuje innych działań w obszarze objętym ostrzeżeniami
Ostrzeżenia dla marynarzy i lotników
Rosja wydała ostrzeżenie nawigacyjne dla marynarzy i lotników, obowiązujące dla dwóch obszarów na północ od półwyspu Varanger i na północny wschód od Wyspy Niedźwiedziej w norweskim sektorze Morza Barentsa. Ma ono ważność przez dwa tygodnie, do końca miesiąca.
Jak czytamy na portalu Barents Observer, komunikat Rosji głosi, że osłony rakiety Sojuz mogą spaść do morza. W miarę wznoszenia się statku kosmicznego odrzuca on kolejne człony i te spadną na Ziemię.
Ostrzeżenia wydano w formie NOTAM (i dla lotników) i jako alerty NAVAREA (informacje o bezpieczeństwie morskim). Zagrożenie opisano jako obszary uderzeniowe rosyjskich rakiet. NAVAREA zawiera ostrzeżenie obowiązujące od 13 do 29 kwietnia, codziennie od 21:00 do 16:00 UTC.
Portal The Barents Observer zauważa, że tak długie, ponad dwutygodniowe ostrzeżenia, to rzadkość, jeśli chodzi o Morze Barentsa.
Rosyjski program kosmiczny. Budują swoją sieć Starlinków
Portal The Barents Observer ocenia, że może chodzić o start rakiet z poligonu w Plesiecku, wynoszących na orbitę rosyjskie "Starlinki", analogiczne satelity systemu Rasswiet. Kolejny start planowany jest na 23/24 kwietnia - tak podają portale śledzące starty rakiet.
Rosja wystrzeliwuje na orbitę odpowiednik amerykańskich Starlinków. Zamierza bowiem tworzyć swój suwerenny internet. Ukraina ostrzega, że ten system będzie stanowić zagrożenie dla systemu demokratycznego na świecie.
Jak pisze w ostatnich dniach portal Militarnyj, Rosja zajmuje się budową sieci satelitów odpowiadających funkcjom konstelacji Starlink od dawna. Teraz te plany nabierają realnych kształtów. Moskwa chce mieć kontrolowany przez siebie dostęp do internetu. W ostatnim czasie Rosjanie mają problemy z komunikacją na froncie w związku z tym, że SpaceX zablokował Rosjanom dostęp do swojego systemu.
Szerokie plany. W 2027 można będzie kupić internet z rosyjskich Starlinków?
Pierwsza partia satelitów Raswiet-3 została wystrzelona przez rakietę Sojuz-2.1b w tym roku. Do 2027 roku usługa ma już mieć zastosowanie komercyjne. Wówczas na orbicie ma już być 250 satelitów z planowanych 350.
Mówiono o tym od dawna. I program właśnie zaczęto wdrażać. Po raz pierwszy 23 marca 2026 roku rosyjska firma Biuro 1440, wystrzeliła na orbitę pierwszą grupę 16 satelitów, które staną się podstawą przyszłego systemu łączności Rasswiet-3.
IKS Holding, w skład którego wchodzi firma Biuro 1440, dzierżawi 50 tysięcy metrów kwadratowych za 1,5 miliarda rubli rocznie w technoparku Ził w Moskwie. Pisze o tym portal Militarnyj. Firma ma tam zakłady produkcji satelitów, laboratoria i biura inżynierów i konstruktorów. Holding twierdzi, że produkuje również stacje naziemne łączności, terminale i systemy sterowania w Rosji.
Starty na orbitę odbywają się z kosmodromów Wostocznyj i Plesieck za pomocą rosyjskich typu rakiet Sojuz-2.
Czytaj także:
Źródła: The Barents Observer/Militarnyj/inne