Ukraina zaatakowała "tankowiec widmo". Ujawnili, co przewoził
Jak poinformował w środę ukraiński Sztab Generalny, marynarka wojenna, przy użyciu dronów morskich, zaatakowała objęty sankcjami tankowiec. Statek znajdował się około 210 km (130 mil morskich) na południowy wschód od rosyjskiego portu Tuapse nad Morzem Czarnym.
2026-04-29, 12:47
Ukraina twierdzi, że uderzyła w objęty sankcjami tankowiec
Jak poinformowali ukraińscy wojskowi w mediach społecznościowych, "statek pływający pod banderą Kamerunu - Marquise - w chwili ataku nie przewoził ładunku, a uderzenie trafiło w rufę".
Według Sztabu Generalnego jednostka objęta jest sankcjami Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Unii Europejskiej, Szwajcarii, Nowej Zelandii i Kanady i była wykorzystywana przez Rosję do "nielegalnego transportu produktów naftowych".
Rosyjska flota cieni. O co chodzi
To jednostki pod formalnym lub nieformalnym dowództwem rosyjskim, które udają, że nie działają na rzecz Kremla. To grupa starych, często anonimowych tankowców wykorzystywanych głównie przez Rosję do omijania międzynarodowych sankcji nałożonych po inwazji na Ukrainę.
Pływają pod fałszywą banderą, często zmieniają bezpośrednich właścicieli, a tymi formalnie są najczęściej bardzo małe jednoosobowe firmy, tzw. słupy, lokowane w krajach, w których trudno kontrolować łańcuch właścicieli i ich zależność. Jednostki te często stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa, nie tylko w związku ze stanem technicznym. Dokonywały także aktów sabotażu (niszczenie podwodnych okablowań) i są podejrzewane o przenoszenie szpiegowskich dronów Rosji.
Czytaj także:
- Otoczyły wyspę na Bałtyku. Ponad 30 tankowców w jednym miejscu
- Kreml chce uzbroić flotę cieni. Rosja szykuje grupy ogniowe
- Rosyjski statek-widmo może wywołać katastrofę. Dryfuje z niebezpiecznym ładunkiem
Źródła: Polskie Radio/Reuters/mg