Izrael chce kontynuować wojnę. Netanjahu o Trumpie i "zakręceniu kurka" z pieniędzmi

Premier Izraela Benjamin Netanjahu w rozmowie z amerykańską stacją CBS News podkreślił, że konflikt z Iranem wciąż się nie zakończył. Jak zaznaczył, nierozwiązane pozostają kwestie irańskiego programu wzbogacania uranu oraz potencjału rakietowego Teheranu. Jednym z najbardziej zaskakujących wątków wywiadu była deklaracja Netanjahu o chęci zakończenia amerykańskiej pomocy wojskowo-finansowej.

2026-05-11, 07:03

Izrael chce kontynuować wojnę. Netanjahu o Trumpie i "zakręceniu kurka" z pieniędzmi
Premier Izraela Benjamin Netanjahu. Foto: Reuters

Netanjahu o rozwiązaniu kwestii nuklearnej. "Wchodzisz i zabierasz go"

W pierwszym wywiadzie udzielonym amerykańskiej telewizji od wybuchu konfliktu z Iranem, wyemitowanym w sobotę w programie "60 Minutes", premier Izraela Benjamin Netanjahu zaznaczył, że operacja militarna przyniosła "wiele rezultatów", ale nie zakończyła się, bo wzbogacony uran musi zostać usunięty z Iranu, ośrodki wzbogacania zdemontowane, a irańskie siatki bojówek i program rakietowy zneutralizowany.

Zapytany o sposób usunięcia wysoko wzbogaconego uranu, Netanjahu odpowiedział krótko: "Wchodzisz i zabierasz go". Dodał, że prezydent Trump powiedział mu: "Chcę tam wejść", a fizyczne wykonanie takiej operacji nie stanowi problemu - pod warunkiem istnienia porozumienia. Odmówił jednak podania harmonogramu i szczegółów dotyczących ewentualnych działań militarnych w przypadku braku umowy.

Koniec walk z Iranem nie oznacza spokoju dla Hezbollahu

Premier jednoznacznie odrzucił możliwość powiązania zawieszenia broni z Iranem z zakończeniem działań przeciwko libańskiemu Hezbollahowi. Stwierdził, że Iran chciałby takiego połączenia, aby Hezbollah mógł nadal "torturować Liban" i ostrzeliwać izraelskie miasta. Na pytanie, czy nie zgodzi się na to nawet na prośbę prezydenta Trumpa, odpowiedział: "On rozumie, co mówię".

Netanjahu wyraził przekonanie, że upadek irańskiego reżimu oznaczałby koniec Hezbollahu, Hamasu i prawdopodobnie Huti. Przyznał jednocześnie, że obalenie reżimu w Teheranie jest możliwe, ale nie gwarantowane. Odnosząc się do doniesień "New York Timesa", według których miał przekonywać Trumpa w Białym Domu 11 lutego, że wspólna operacja amerykańsko-izraelska doprowadzi do zmiany reżimu w Iranie, Netanjahu zaprzeczył, by gwarantował powodzenie i zaznaczył, że obaj rozumieli ryzyko. Przyznał natomiast, że obaj z Trumpem uzgodnili, że ryzyko działania jest mniejsze niż ryzyko bezczynności.

W kwestii cieśniny Ormuz stwierdził, że zagrożenie jej zablokowania "stało się zrozumiałe w trakcie działań", sugerując, że nie przewidział tej ewentualności. Jak zaznaczył, zablokowanie cieśniny wiązało się także z ryzykiem dla Iranu.

Izrael chce zrezygnować z miliardów dolarów od USA

Jednym z najbardziej zaskakujących wątków wywiadu była deklaracja Netanjahu o chęci zakończenia amerykańskiej pomocy wojskowo-finansowej. Izrael otrzymuje obecnie 3,8 mld dol. rocznie w ramach porozumienia z USA. Netanjahu zaproponował rozłożenie procesu na dekadę. Podkreślił, że chce rozpocząć go natychmiast, "nie czekając na następny Kongres", sygnalizując, że ma świadomość o spadającym poparciu dla Izraela w społeczeństwie amerykańskim.

Według badania instytutu Pew 60 proc. dorosłych Amerykanów ma negatywny stosunek do Izraela. Jest to wzrost o niemal 20 punktów procentowych w ciągu czterech lat. Spadek poparcia dla Izraela przypisał niemal wyłącznie manipulacji w mediach społecznościowych, które nazwał "ósmym frontem wojny", przyznając jednocześnie, że Izrael "nie radzi sobie dobrze na froncie propagandowym".

Czytaj także:

Źródło: PAP/nł

Polecane

Wróć do strony głównej