Strzelanina przed Białym Domem. Nie żyje napastnik
Młody mężczyzna został zastrzelony przez agentów Secret Service przy jednym z posterunków bezpieczeństwa w pobliżu Białego Domu. Według wstępnych informacji to on pierwszy otworzył ogień do funkcjonariuszy. Prawdopodobnie był chory psychicznie.
Marek Wałkuski
2026-05-24, 06:20
USA: Strzelanina przed Białym Domem
21-letni Nasire Best z Maryland podszedł w sobotę wieczorem do punktu kontrolnego przy kompleksie Białego Domu - wyjął pistolet z torby i otworzył ogień w kierunku funkcjonariuszy Secret Service. Agenci odpowiedzieli ogniem i śmiertelnie ranili napastnika. W trakcie incydentu padło od 15 do 30 strzałów. Best zmarł w szpitalu. W strzelaninie ranny został również przypadkowy przechodzień. Żaden z agentów Secret Service nie odniósł obrażeń. Prezydent Donald Trump przebywał w tym czasie w Białym Domu, ale nie był zagrożony. Do strzelaniny doszło poza kompleksem.
Z akt sądowych wynika, że Best miał wcześniej kontakty z Secret Service - był raz przymusowo hospitalizowany na oddziale psychiatrycznym i zatrzymany przez lokalną policję. Był też zatrzymany przez Secret Service w czerwcu ubiegłego roku za grożenie agentom, a w lipcu za wejście na teren zastrzeżony. Mówił wtedy, że jest Jezusem.
- Pilny komunikat ambasady USA. Ostrzegają przed uderzeniem na Kijów
- "Niesprawiedliwe". Tak Zełenski reaguje na pomysł Niemiec o niepełnym członkostwie w UE
- Wyciek chemikaliów na przedmieściach Los Angeles. Groźba eksplozji
Źródło: Polskie Radio/Marek Wałkuski/tw