more_horiz
Wiadomości

5G to pierwsza z serii bitwa USA-Chiny, potem będą Big Data, AI. Ekspert: nasze dane to dziś strategiczny zasób

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2020 21:30
- Kwestia technologii jest bardzo ważna dla USA i Chin, ponieważ technologie, szczególnie informacyjne, przekładają się nie tylko na konkurencyjność ekonomiczną, na siłę gospodarek, ale też na zaawansowanie sił zbrojnych i domenę cyberbezpieczeństwa – mówi portalowi PolskieRadio24.pl Jakub Jakóbowski (Ośrodek Studiów Wschodnich). - Nasze dane to dziś najważniejszy zasób strategiczny tej rywalizacji - podkreśla.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock / metamorworks

CZYTAJ TAKŻE
pap_20191001_06N (1).jpg
CHINY ADAPTUJĄ DOKTRYNĘ ROSJI. OFICJALNIE SIĘ DO TEGO NIE PRZYZNAJĄ

CZYTAJ TAKŻE: "5G TO WYBÓR GEOPOLITYCZNY, CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO PAŃSTWA" >>>

- Ten, kto dostarcza technologie, ma dostęp do obiegu danych. A dane są dzisiaj jednym z najbardziej strategicznych surowców globalnych – zaznacza analityk Ośrodka Studiów Wschodnich Jakub Jakóbowski, mówiąc o nadrzędnym wobec wielu innych procesów znaczeniu trwającego właśnie starcia technologicznego.

- Świat się dzieli na dwa coraz bardziej rozdzielne obszary, jeśli chodzi o technologie informacyjne (…) Tak naprawdę jest to kwestia wyboru po której stronie tej granicy technologicznej chcemy się znaleźć, co będzie miało implikacje strategiczne, polityczne, gospodarcze na najbliższe dekad – mówi analityk, odnosząc się do kwestii 5G i innych technologii.

***

Jakie atuty mają obie strony w tej rozgrywce? Jakie mocne strony ma Unia Europejska? O tym w rozmowie.

***

CZYTAJ TAKŻE: RÓŻNICA POTENCJAŁÓW CHIN I USA JEST DUŻA. W CHIŃSKIM TELEFONIE NIE MA WIELE MYŚLI TECHNICZNEJ >>>

CZYTAJ TAKŻE
pap_20191001_0AK (1) (1).jpg
Ekspert PISM: Chiny najszybciej modernizują arsenał nuklearny; robi to także Rosja

CZYTAJ TAKŻE: "Ścisłe kierownictwo partii Chin biznes rodzinny, układ rodzinny. Nie ma mowy o merytokracji, nagrodach za zasługi" >>>

PolskieRadio24.pl: Działania Chin w naszym regionie widać ostatnio szczególnie wyraźnie w kwestii nowych technologii. W Polsce głośna była kwestia zatrzymania Polaka i Chińczyka podejrzanych o szpiegostwo – b. wysokiego oficera ABW Piotra D. oraz chińskiego biznesmena Weijng W., dyrektora sprzedaży w koncernie Huawei. Chodzi o podejrzenie szpiegostwa na rzecz Chin.

Mam wrażenie, że wiele osób, patrząc na walkę Chin i USA w obszarze 5G, wierzy w narrację, że mamy różne możliwości, możemy sobie wybrać ten czy inny produkt, który nam się podoba, bo rzekomo wszystkie "mocarstwa są takie same”. Ale mocarstwa wcale nie są takie same, jedne są demokratyczne, inne bynajmniej, co wiąże się z takim a nie innym podejściem do praw i wolności obywatela, jeśli patrzeć na to w wymiarze osobistym.

Są tacy, którzy wprost apelują, by nie demonizować tego, co się dzieje w Chinach, ale przecież trzeba zdawać sobie sprawę, komunistyczne Chiny są szczególnym państwem, którego obywatele nie cieszą się wolnościami, są poddawani inwigilacji. Czy obywatele innych państw będą traktowani lepiej? Mam wrażenie, że nad tymi kwestiami w Polsce jeszcze zbyt mało się zastanawiamy. Jest wiele faktów dotyczących Chin, które skłaniają do namysłu – niektóre są mniej znane. Na przykład dopiero z prac Ośrodka Studiów Wschodnich dowiedziałam się, że bazy danych wszystkich firm branży cyfrowe, działających w Chinach, muszą być automatycznie udostępniane państwu.

Kwestie technologii też nie są neutralne, obojętne. Jest to ważny element wpływu. Jak to określił jeden z ekspertów, wybór 5G to wybór geopolityczny, dotyczący bezpieczeństwa państwa.

Jakub Jakóbowski (Ośrodek Studiów Wschodnich): W tym obszarze  relacje USA-Chiny można określić jako wojnę technologiczną. Amerykanie są przekonani, że Pekin szybko nadgania dystans do USA, szczególnie w zakresie technologii informacyjnych. A udaje mu się to dzięki dostępowi do technologii amerykańskich i europejskich, do cennych aktywów, możliwości inwestowania, a także dzięki temu, że Chiny mogą swobodnie oferować swoje technologie na świecie. Ta swobodna globalna wymiana usług i myśli, której USA czuje się gwarantem, posłużyła Chinom, które wykorzystały ten stan rzeczy i próbują prześcignąć USA technologicznie.

Amerykanie od czasu prezydentury Donalda Trumpa tworzą cały arsenał działań, który miałyby zatrzymań chińskie koncerny. Chodzi o dostęp do komponentów, dostęp do zaawansowanych technologii i do rynku

Tutaj też istotna jest kwestia szpiegostwa technologicznego Chin.

Kwestia technologii jest bardzo ważna dla USA, ponieważ technologie, szczególnie informacyjne, przekładają się nie tylko na konkurencyjność gospodarczą, na siłę gospodarek, ale też na zaawansowanie sił zbrojnych i domenę cyberbezpieczeństwa.

Ten, kto dostarcza technologie, ma dostęp do obiegu danych. A dane są dzisiaj jednym z najbardziej strategicznych surowców globalnych. 

Podczas niedawnego pobytu w Polsce b. rzecznik NATO Jamie Shea podkreślał wagę nowych technologii dla NATO. Jak mówił, rywale NATO, Rosja, Chiny, nie pozostawiają nam wyboru, angażując się w rozwój cybersfery, sztucznej inteligencji, technologii wirtualnej rzeczywistości, metod zagłuszania GPS.

To oczywiście ma przełożenie na NATO. Amerykanie próbują zachęcić Europejczyków do swojej wizji. Unia Europejska jest dzisiaj bardziej polem bitwy niż graczem: jest ogromnym rynkiem zbytu dla technologii informacyjnych, a jej własne technologie w obszarze sztucznej inteligencji czy Big Data są relatywnie słabe.

UE pozostaje źródłem nowych, ciekawych technologii dla obu stron. Jednak Unia nie posiada porównywalnych z chińskimi czy amerykańskimi własnych koncernów cyfrowych, które mogłyby te technologie efektywnie ”zaprząc do pracy”. Tak naprawdę zatem w technologiach informacyjnych dominują koncerny USA i Chin – i między nimi rozgrywa się główny bój, szczególnie jeśli chodzi o tzw. big data, sztuczną inteligencję.

Jeśli chodzi o telekomunikację i 5G – sytuacja jest trochę inna. Jeśli chodzi o fizyczną infrastrukturę, na której opiera się przepływ danych, UE ma atuty, w postaci koncernów Nokia i Eriksson. Są to tak naprawdę jedyni globalni konkurenci Huawei. Z punktu widzenia Chin i 5G, UE jest istotna nie tylko jako rynek zbytu, potrzebny by Huawei i inne koncerny mogły rozwijać się globalnie.. Posiada ona technologie i kapitał ludzki, które są potrzebne Pekinowi – na przykład procesorów, półprzewodników, potrzebnych do 5G.

Amerykanie próbują na obu tych polach zniechęcić UE do współpracy z Chinami. To znaczy: jeśli Chiny próbują zakupić w UE istotne technologie, na przykład w kwestii tworzenia procesorów do 5G, Amerykanie starają się to zablokować, czego przykłady już widzieliśmy.

Dziś najważniejsze pole bitwy w telekomunikacji to nie tyle kwestia technologii, ale opanowania globalnego rynku i tego, kto zbuduje infrastrukturę. Amerykanie nie chcą, żeby to robił Pekin.

W naszym regionie toczy się analogiczna gra – czy Huwaei będzie budował infrastrukturę do budowy technologii i czy Europa będzie w amerykańskiej strefie technologicznej, czy jednak w chińskiej.

Nie chodzi jednak tylko o 5G i telekomunikację. To pierwsza bitwa tej skali, którą Amerykanie toczą z Chinami na polu technologii informacyjnych. To będzie powtarzać się przy kolejnych technologiach – sztucznej inteligencji, obiegu danych, cyfryzacji. 5G to jedna z bitew, których będzie wiele.

Chiny partia 1200
Ekspert:statystyki dotyczące zachorowań zmieniano w Chinach na różne sposoby i wielokrotnie

Dlatego wielu ekspertów wskazuje na to, że to nie tylko decyzja o produkcie.

5G to wybór strategiczny. Świat się dzieli na dwa coraz bardziej rozdzielne obszary, jeśli chodzi o technologie informacyjne. Chiny same oddzieliły się od świata ponad 15 lat temu, zamykając się na niemal wszystkie zagraniczne technologie informacyjne, tworząc własną bańkę technologiczną, gdzie nie ma Google, YouTube etc. Chiny zaś stworzyły własne koncerny, które próbują dziś ekspandować na świat. Tak naprawdę jest to kwestia wyboru po której stronie tej granicy technologicznej chcemy się znaleźć, co będzie miało implikacje strategiczne, polityczne, gospodarcze na najbliższe dekady. Europejska „samodzielność strategiczna” w tym obszarze, choć od lat jest przedmiotem dyskusji i strategii, nie wydaje się jak na razie realną perspektywą.

Będzie to miało implikacje dla obywateli – bo jeśli firmy operujące w Chinach muszą udostępnić wszelkie bazy danych władzom Chin, zrobią to z naszymi danymi, etc. Gdy wybieramy technologię, to trochę tak, jakbyśmy opowiadali się za którąś ze stron, za jedną z alternatywnych przyszłości.

W Chinach wszystkie firmy obowiązuje prawo o współpracy wywiadowczej. Muszą udostępniać dane. do których mają dostęp. chińskim służbom.

Co prawda, w Niemczech rozpowszechnione jest przekonanie, że również amerykańskie służby zbierają dane – było to przedmiotem szeregu skandali, w tym dotyczących Kanclerz Angeli Merkel. Technologie informacyjne to zatem wybór nie tylko gospodarczy, ale i polityczny, strategiczny.

W tym momencie można pomyśleć, jakie prawa i swobody mają obywatele w Chinach, a jakie w innych państwach.

Fundamentalna różnica pomiędzy sferą technologiczną USA i Chin jest taka, że nad amerykańską istnieje demokratyczny nadzór. Nad chińską – nie istnieje. To jeden z powodów, dla których – podkreślam ponownie – to wybór o charakterze politycznym.

Wybór może mieć konsekwencje dla wolności, dla praw osobistych. To zatem nie tylko wybór przedmiotu, technologii, telefonu. To też wybór o charakterze osobistym.

Dla obywateli, użytkowników –  owszem. Najbardziej wrażliwe dane dotyczą działalności administracji państwowych czy firm, ale tak naprawdę to nasze własne dane są głównym paliwem dla każdej ze stron rywalizacji technologicznej.

***

Z Jakubem Jakóbowskim z Ośrodka Studiów Wschodnich rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl

 

Zobacz także

Zobacz także