more_horiz
Wiadomości

"Czasy Jałty się skończyły". Jednoznaczna deklaracja szefa dyplomacji UE ws. Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2022 18:12
Szef unijnej dyplomacji deklaruje wsparcie dla Ukrainy i ostrzega Rosję przed ponowną inwazją na ten kraj oraz podziałem na strefy wpływów. 
Josep Borrell podczas wizyty na wschodzie Ukrainy
Josep Borrell podczas wizyty na wschodzie UkrainyFoto: PAP/EPA/STANISLAV KOZLIUK

Josep Borrell odwiedził w środę wschodnie rejony Ukrainy, gdzie Rosja w 2014 roku dokonała inwazji. Był też na linii rozgraniczenia między siłami ukraińskimi a kontrolowanymi przez Moskwę separatystami.

Szefowi unijnej dyplomacji towarzyszył minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.

"Rosja nie ma do tego prawa"

Po raz pierwszy osoba stojąca na czele unijnej dyplomacji odwiedziła wschód Ukrainy zaatakowany przez Rosję w 2014 roku. Dla władz w Kijowie to potwierdzenie solidarności i to w czasie gdy zawisła groźba kolejnej rosyjskiej inwazji.

- Rosja nie ma prawa dzielić Europy na strefę wpływów, nie ma prawa dyktować Ukrainie, jakie powinny być jej relacje z Unią - mówił minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba. A szef unijnej dyplomacji podkreślał - "Czasy Jałty się skończyły, kiedy mocarstwa uzgadniały między sobą strefy wpływów".

Josep Borrell nawiązując do rozmów USA z Rosją, powiedział, że dyskusje dotyczące bezpieczeństwa Europy muszą uwzględniać stanowisko Unii, a także głos Ukrainy. Ponownie zagroził Moskwie wysokimi kosztami i ogromnymi konsekwencjami, jeśli dokona kolejnej inwazji na Ukrainę.

Zobacz także:

Zobacz także: wiceszef MSZ Marcin Przydacz w "Sygnałach dnia"

jbt

Zobacz także

Zobacz także