more_horiz
Wiadomości

Chorwacja: wypadek polskiego autobusu, 12 ofiar śmiertelnych, 19 osób ciężko rannych

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2022 17:13
Polska ambasada w Zagrzebiu uruchomiła infolinię + 385 148 99 414, pod którą członkowie rodzin ofiar wypadku autobusu w Chorwacji mogą uzyskać informacje. W katastrofie zginęło 12 osób, a ponad 30 jest rannych. Chorwackie ministerstwo zdrowia informuje, że 19 osób jest ciężko rannych, a 13 ma lekkie obrażenia. Ranni zostali przewiezieni do szpitali w Zagrzebiu, Varażdinie i Czakowcu.
W wypadku polskiego autobusu zginęło 11 osób, wielu rannych
W wypadku polskiego autobusu zginęło 11 osób, wielu rannych Foto: Vjeran Zganec Rogulja / PIXSELL / Forum

Do Chorwacji dotarła delegacja polskich władz: minister zdrowia Adam Niedzielski i wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Wraz z nimi polecieli ratownicy, medycy i psychologowie z Zespołu Pomocy Medycznej.

Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego dr Robert Gałązkowski poinformował, że po przybyciu na miejsce zespół podzieli się na 3 mniejsze zespoły, które będą jeździły do szpitali, w których przebywają poszkodowani i spotykały się z rannymi, a także z lekarzami chorwackimi, by wspólnie ocenić jaka pomoc jest w tej chwili najbardziej potrzebna.

Obrażenia zagrażające życiu

Polskim autokarem, który miał wypadek w Chorwacji, podróżowało 42 pasażerów i 2 kierowców. Pielgrzymka wyruszyła wczoraj z Częstochowy i zmierzała do sanktuarium maryjnego w Medziugorie w Bośni. Rzecznik MSZ Łukasz Jasina powiedział, że wyjazd zorganizowało biuro Bractwa św. Józefa. Na pokładzie autokaru było 3 księży, 6 zakonnic i świeccy pielgrzymi z okolic Sokołowa Podlaskiego, Konina i podradomskiej Jedlni.

Najciężej poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala klinicznego w Zagrzebiu. Rzecznik placówki doktor Domagoj Vergles poinformował, że mają oni urazy kości ramion, nóg, miednicy, kręgosłupa, złamania żeber oraz urazy kości twarzy. - Niestety, są to obrażenia potencjalnie zagrażające życiu. Czterech pacjentów jest niestabilnych. Wszyscy wymagają leczenia chirurgicznego. Jedna operacja już się rozpoczęła - mówił lekarz.

Posłuchaj
00:55 11878275_1.mp3 Chorwacja: kilkanaście osób ciężko rannych po wypadku polskiego autobusu (IAR)

Okoliczności zdarzenia 

Minister spraw wewnętrznych Chorwacji Davor Božinović na konferencji prasowej przed szpitalem w Varażdinie powiedział, że policja informację o wypadku otrzymała o godzinie 5.35. Wiadomość pochodziła od jednej z osób podróżujących autokarem. W akcji ratunkowej wzięło udział killka zastępów straży pożarnej i pogotowia. Według chorwackiego MSW, pierwsze karetki pojawiły się w miejscu wypadku po 10 minutach od zgłoszenia.

Do wypadku doszło na 62. kilometrze autostrady A4 pomiędzy miejscowościami Jarek Bisaszki a Podvorec. Z nieznanych dotąd przyczyn autobus na polskich rejestracjach zjechał z trasy i wpadł do rowu. Według serwisu informacyjnego publicznego chorwackiego nadawcy HRT, policja bierze pod uwagę tezę, że kierowca zasnął w trakcie jazdy.

Słowa prezydenta i premiera 

Prezydent Andrzej Duda złożył wyrazy współczucia rodzinom ofiar wypadku polskiego autobusu.
"We współpracy z chorwackimi służbami ratowniczymi i władzami podejmujemy wszelkie możliwe działania, aby pomóc naszym rodakom" - dodał Andrzej Duda we wpisie na Twitterze.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że autokarem poruszali się pielgrzymi, którzy zmierzali do Medziugorie. "Chcę przekazać moje najgłębsze wyrazy współczucia dla rodzin ofiar" - podkreślił szef rządu we wpisie w mediach społecznościowych.

Jak poinformował, o szczegółach tragedii rozmawiał rano z premierem Chorwacji Andrejem Plenkoviciem. "Zapewnił o pełnym wsparciu chorwackich służb medycznych" - napisał Mateusz Morawiecki i dodał, że polecił naszym służbom konsularnym organizację wsparcia dla rodzin uczestników wypadku.

Śledztwa z akcentem miedzynarodowym

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro polecił, by w związku z katastrofą Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo z art. 173 par. 3 kk. Złożył wyrazy współczucia rodzinom ofiar.

Prokurator Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformowała, że w toku postępowania przygotowawczego zostaną podjęte wszelkie czynności mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia, a w szczególności przyczyn katastrofy. - Aktualnie prokurator planuje czynności, które zostaną wykonane w przedmiotowym śledztwie. To śledztwo będzie oczywiście miało charakter śledztwa z akcentem miedzynarodowym. Tutaj konieczna będzie współpraca polskiego wymiaru sprawiedliwości z chorwackim wymiarem sprawiedliwości - zaznaczyła prokurator Aleksandra Skrzyniarz.

"Zachowili procedury bezpieczeństwa"

Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że autobus, który uległ wypadkowi, miał wszystkie wymagane prawem przeglądy. Potwierdziło, że pojazd był zarejestrowany w Polsce.

Badanie techniczne zostało wykonane w czerwcu i jest ważne do 13 grudnia 2022. Autokar został wyprodukowany w 2011 roku. "Więcej informacji na temat przebiegu wypadku będzie można uzyskać po analizie urządzeń rejestrujących zainstalowanych w autokarze" - napisano w komunikacie resortu. Ministerstwo Infrastruktury przekazało też wyrazy współczucia rodzinom ofiar. "Polskie służby, w tym Inspekcja Transportu Drogowego, pracują nad tym, by ustalić przyczyny wypadku i upewnić się, że takie wypadki nie będą się zdarzały w przyszłości"- napisano w komunikacie resortu.

Rzecznik komendanta głównego policji inspektor Mariusz Ciarka powiedział, że kierowcy autokaru, który uległ wypadkowi w Chorwacji, najprawdopodobniej zachowali procedury bezpieczeństwa. Jak mówił w TVP Info, ustalili to polscy policjanci, którzy odbywają służbę w tym kraju i pomagają w ustalaniu przyczyn zdarzenia. Mariusz Ciarka poinformował, że - jak powiedzieli policjantom poszkodowani pasażerowie - kierowcy nie prowadzili pojazdu dłużej, niż pozwalają na to przepisy i zmienili się na granicy czeskiej.

Posłuchaj
00:21 11878553_1.mp3 Chorwackie MSW o przyczynach wypadku polskiego autokaru (IAR)

Msza święta w intencji poszkodowanych

Jutro o 15.30 w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze, przed Cudownym Obrazem, zostanie odprawiona msza święta za poszkodowanych, rodziny i ofiary wypadku polskiego autobusu w Chorwacji. Rzecznik klasztoru ojciec Michał Bortnik powiedział, że wszystkie ofiary tego wypadku ogarniane są modlitwą. - Modlimy się za chorych o szybki powrót do zdrowia, o ulgę w cierpieniu, zmarłych polecamy Miłosierdziu Bożemu, modlimy się również w intencji rodzin ofiar, wspieramy ich duchowo - powiedział rzecznik.

Czytaj więcej:

nj

Zobacz także

Zobacz także