Wznowienie dostaw południową nitką ropociągu po niemal tygodniowej przerwie dotyczy wyłącznie Słowacji i Węgier.
Przyczyną wstrzymania dostaw były problemy z uregulowaniem przez Rosję opłat tranzytowych wobec Ukrainy. Rosjanie wykonali przelew, jednak cofnął go bank, dlatego nie otrzymawszy pieniędzy, strona ukraińska wstrzymała w czwartek dostawy ropy. Dziś należności uregulował węgierski koncern MOL i należąca do niego rafineria Slovnaft w Bratysławie.
Wznowienie dostaw nie dotyczy jednak Czech. Należąca do polskiego Orlenu spółka Unipetrol, która posiada w Czechach dwie rafinerie, przekazała w oświadczeniu, że jej zakłady mają zapewnioną ropę, a produkcja przebiega zgodnie z planem.
Zapasy na blisko kwartał
Minister przemysłu Jozef Sikela poinformował, że państwowa spółka Mero posiada zapasy ropy na kilka dni, a strategiczne rezerwy państwa wystarczą na prawie trzy miesiące. W nieodległej perspektywie będzie też możliwe wykorzystanie wolnej przepustowości rurociągu transalpejskiego, którym płynie ropa z terminalu w Trieście.
Sikela dodał, że jednocześnie Czechy szukają wraz ze stroną polską odpowiedniego rozwiązania pod względem prawnym i technicznym.
Eskalacja wojny energetycznej lub problem techniczny
"Najbliższe dni pokażą, czy wstrzymanie dostaw rurociągiem "Przyjaźń" jest kolejną eskalacją wojny energetycznej przez Rosję czy też problemem technicznym z płatnościami" - napisał w sieci społecznościowej minister przemysłu Czech Josef Sikela.
00:56 czechy - przyjazn - spec - stobba .mp3 Czechy nadal nie otrzymują ropy poprzez rurociąg Przyjaźń - poinformował operator czeskiej części ropociągu, spółka Mero. Wznowienie dostaw południową nitką ropociągu po niemal tygodniowej przerwie dotyczy wyłącznie Słowacji i Węgier - relacja Wojciecha Stobby (IAR)
Czytaj także:
mbl