- W sprawie wzmocnienia obrony wiele już zostało zrobione - podkreślił sekretarz obrony Jens Stoltenberg, wskazując, że 40 tysięcy żołnierzy jest pod dowództwem NATO na wschodniej flance, wspieranych przez siły powietrzne i morskie, a grupy bojowe Sojuszu zostały podwojone z czterech do ośmiu.
- Teraz musimy zapewnić sobie odpowiednie siły i zdolności na dłuższą metę - mówił.
Jens Stoltenberg: nasz przemysł obronny jest pod presją
Dodał, że sojusznicy mają uzgodnić nowe wytyczne dotyczące planowania obronnego i zapewnić wiarygodne odstraszanie w nadchodzących latach. Powróci temat zwiększenia produkcji i zapasów, w tym amunicji, którą sojusznicy przekazują Ukrainie.
Czytaj również:
- Nasz przemysł obronny jest pod presją - przyznał szef Sojuszu.
Kwestia ochrony infrastruktury krytycznej, w tym podmorskich rurociągów to również jeden z tematów rozmów szefów resortów obrony państw NATO.
ms