Ukraina: Achmetow potępia separatystów (wideo)

Pracownicy zakładów najbogatszego Ukraińca, Rinata Achmetowa, mają w południe wziąć udział w akcjach na rzecz jedności kraju. Pochodzący z Doniecka oligarcha zdecydowanie wystąpił przeciwko separatystom.

2014-05-20, 13:10

Ukraina: Achmetow potępia separatystów (wideo)

Posłuchaj

Relacja Piotra Pogorzelskiego z Kijowa (IAR): Achmetow ogłasza proukraińskie manifestacje
+
Dodaj do playlisty

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Rosja zaczyna nowe ćwiczenia przy granicy Ukrainy. Unia Europejska przekaże pierwszą ratę pomocy dla Kijowa [relacja] >>>

Powodem bardzo emocjonalnego oświadczenia biznesmena były poniedziałkowe wydarzenia w Mariupolu. Pracownicy jego zakładów mieli wziąć udział w proukraińskiej manifestacji przeciwko separatyzmowi, jednak zrezygnowano z jej organizacji ze względu na obawy, że uczestnicy zostaną zaatakowani przez separatystów. W związku z tym w nocy Rinat Achmetow wydał oświadczenie, które jest emitowane, między innymi, przez jego kanał telewizyjny Ukraina.

We wtorek w południe wszystkie jego zakłady przemysłowe w całym Zagłębiu Donieckim mają przerwać pracę, a robotnicy wyjść na manifestacje. Biznesmen zdecydowanie potępił separatystów. Jego zdaniem chodzenia z automatami, maruderstwa i porwań zwykłych ludzi nie można nazwać walką o prawa Zagłębia Donieckiego. - To jest walka z mieszkańcami Zagłębia. To ludobójstwo - podkreślił.

REKLAMA

Rinat Achmetow był wielokrotnie oskarżany o wspieranie separatystów. Zwracano uwagę, że gdyby był przeciwko nim, nie udałoby im się zakłócić porządku w obwodzie donieckim.

Jednak w ostatnim czasie Achmetow zdecydowanie się od nich odciął wydając oświadczenia, w których krytykuje ich działania. Prorosyjscy bojówkarze zażądali od oligarchy, między innymi, aby płacił podatki im, a nie władzom w Kijowie. Wywołało to oburzenie biznesmena, który był przyzwyczajony do tego, że to on dyktuje warunki. Destabilizacja sytuacji szkodzi także jego przedsiębiorstwom.

IAR/agkm

REKLAMA

''

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej