Rosyjska publicystka zginęła, ponieważ z niezwykłą precyzją obnażała kłamstwa Kremla i przestępstwa popełniane przez żołnierzy pacyfikujących Czeczenię. Tego typu sformułowania najczęściej można usłyszeć z ust przyjaciół i współpracowników Anny Politkowskiej.
W jednym z ostatnich artykułów opisywała tortury stosowane na Kaukazie i porwania ludzi dla okupu, przypisując współudział obecnemu prezydentowi Czeczenii Ramzanowi Kadyrowowi. Później część rosyjskich komentatorów twierdziła, że śmierć publicystki "Nowej Gazety” była wynikiem zemsty politycznej.
W ubiegłym roku moskiewski sąd skazał za udział w zabójstwie Politkowskiej pięć osób, w tym dwóch mężczyzn bezpośrednio odpowiedzialnych za zastrzelenie dziennikarki, na kary dożywotniego pobytu w łagrze. Jednak krewni, koledzy z redakcji i obrońcy praw człowieka domagają się wskazania i ukarania zleceniodawców tej zbrodni.
IAR/agkm