more_horiz
Wiadomości

Polowanie na terrorystów, kolejne naloty. Francja powoli budzi się do życia

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2015 21:20
Paryż próbuje wrócić do normalności po piątkowych atakach terrorystycznych. Nie jest to łatwe, bo część mieszkańców wciąż boi się powtórki zamachów. We Francji wciąż obowiązuje stan wyjątkowy, a prezydent Francois Hollande chce przedłużyć go do trzech miesięcy. Nadal też nie złapano jedynego napastnika, który przeżył zamachy.
Audio
  • Trudny powrót do normalnego życia po zamachach. Korespondencja z Paryża Marka Brzezińskiego (IAR)
  • Francja zwróciła się z prośbą o pomoc w walce z terroryzmem. Korespondencja Magdaleny Skajewskiej (IAR)
  • Polacy mieszkający we Francji o atakach w Paryżu. Korespondencja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
  • Francuskie samoloty zaatakowały pozycje dżihadystów. Korespondencja z Paryża Marka Brzezińskiego (IAR)
  • Śledztwo po zamachach we Francji. Korespondencja z Paryża Wojciecha Cegielskiego (IAR)
W zamachach w Paryżu zginęło 129 osób, a ponad 350 zostało rannych
W zamachach w Paryżu zginęło 129 osób, a ponad 350 zostało rannychFoto: PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

W godzinach porannego szczytu w regionie paryskim doliczono się niemal sześciuset kilometrów korków. To absolutny rekord. Mimo, że podróżując metrem nie odnosi się wrażenia, iż pasażerowie są spanikowani, to jednak wielkość korków świadczy o tym, że ludzie wolą nie korzystać z komunikacji miejskiej.

Turyści, szczególnie Amerykanie i Australijczycy, masowo odwołują rezerwacje w hotelach. Wielu paryżan także rezygnuje z zagranicznych podróży. Targi miejskie pod gołym niebem będą ze względów bezpieczeństwa zamknięte co najmniej do czwartku, ale ruszyły już muzea i teatry, chociaż dookoła nich rozlokowane są liczne patrole dobrze uzbrojonych żołnierzy i policjantów.

Wydłużyły się kolejki oczekujących na wejście do Luwru, bo kontrole są niezwykle skrupulatne. Ale paryżanie wierzą w słowa umieszczone przed teatrem Bataclan, gdzie zginęło 89 osób: "Nie zabijecie naszej wolności".

Posłuchaj
00:46 Marek Brzeziński - paryz - 17.11.2015.mp3 Trudny powrót do normalnego życia po zamachach. Korespondencja z Paryża Marka Brzezińskiego (IAR)

O trudnym powrocie do normalności mówią też Polacy, którzy mieszkają niedaleko restauracji "Mała Kambodża". To właśnie tam zginęło 11 osób, które w piątkowy wieczór jadły kolację w lokalu. Przed restaurację "Le Petit Cambodge" cały czas przynoszone są nowe kwiaty i znicze. Sama ulica Alibert w 10 dzielnicy, gdzie doszło do zamachu jest jeszcze częściowo wyłączona z ruchu.

Czytaj więcej
francja opol 1200.jpg
Zamachy w Paryżu

W najbliższej okolicy mieszka sporo Polaków. Wspominają, że piątkowego wieczora, gdy doszło do ataków, restauracje pełne były gości. Na jednej ze ścian są jeszcze dziury po pociskach. Mieszkańcy żyją w strachu. Boją się, że ataki mogą powtórzyć. Do tej pory uważali to miejsce za bezpieczne.

Posłuchaj
01:06 SPEC Paryz – Polacy po zamachach.mp3 Polacy mieszkający we Francji o atakach w Paryżu. Korespondencja Wojciecha Cegielskiego (IAR)

Jak relacjonuje z Paryża specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, w piątkowy wieczór około 21.20 zamachowcy najpierw zaczęli strzelać do ludzi siedzących przed barem "Le Carillon", a potem przeszli na drugą stronę ulicy i oddali strzały w kierunku gości restauracji "Le Petit Cambodge".

W zamachach w Paryżu zginęło 129 osób, a ponad 350 zostało rannych. Wśród ofiar jest co najmniej 20 obcokrajowców, w tym Belgowie, Chińczycy, Meksykanie i Amerykanie. Nie ma informacji, by wśród ofiar byli Polacy.

Śledztwo w sprawie zamachów

W sprawie zamachów intensywne działania prowadzą francuskie służby. We wtorek nad ranem dokonano 128 przeszukań i zatrzymań. Jak poinformował minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve, od poniedziałku aresztowano 23 osoby i skonfiskowano 31 sztuk broni, w tym wyrzutnię rakiet.

Posłuchaj
00:58 Wojciech Cegielski - sle - 17.11.2015.mp3 Śledztwo po zamachach we Francji. Korespondencja z Paryża Wojciecha Cegielskiego (IAR)

Francuskie i belgijskie służby szukają jedynego z zamachowców, który ocalał w trakcie piątkowych ataków w Paryżu. Znana jest już tożsamość większości terrorystów. Spośród ośmiu z nich, na wolności wciąż pozostaje 26-letni Salah Abdeslam. Belgijskie służby przeprowadziły obławę na dzielnicę Molenbeek w Brukseli, ale mężczyzny nie udało się złapać. Francuska policja ostrzega, że może on być uzbrojony i niebezpieczny.

Do tej pory udało się ustalić tożsamość sześciu spośród ośmiu sprawców zamachów. Jednym z liderów grupy był 30-letni Francuz Omar Ismail Mostefai, który w ubiegłym roku prawdopodobnie odwiedził Syrię. Wśród zamachowców było także trzech francuskich braci, mieszkających w Brukseli, oraz prawdopodobnie dwóch Syryjczyków, którzy do Europy przedostali się przez Grecję razem z grupami migrantów.

W związku z piątkowymi zamachami zatrzymano we wtorek trzy osoby w Niemczech. Ich tożsamość nie jest znana, wiadomo tylko, że to dwie kobiety i mężczyzna. Zatrzymano ich przed południem w Arlsdorf koło Akwizgranu na zachodzie Niemiec. Trwają poszukiwania czwartego podejrzanego. W akcji uczestniczą specjalne jednostki policji.

Francja nasiliła bombardowania na cele IS

Tymczasem Francja nasiliła ataki z powietrza na cele dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS), lecz przygotowania do tej operacji rozpoczęły się przed kilkoma tygodniami, zanim jeszcze doszło do zamachów w Paryżu - poinformował szef francuskiej operacji militarnej.

- Daesz (arabski akronim IS) jest naszym wrogiem, Daesz jest wrogiem jasno określonym - powiedział agencji AFP kontradmirał Antoine Beaussant, dowódca sił francuskich zaangażowanych w operację pod kryptonimem Szamal (fr. Chammal; od nazwy północno-zachodniego wiatru wiejącego w Iraku i państwach Zatoki Perskiej). Operacja ta rozpoczęła się we wrześniu 2014 r. w Iraku, a następnie została rozszerzona na Syrię we wrześniu br.

Posłuchaj
00:45 Marek Brzeziński - sam - 17.11.2015.mp3 Francuskie samoloty zaatakowały pozycje dżihadystów. Korespondencja z Paryża Marka Brzezińskiego (IAR)

- Będziemy kontynuować z determinacją tę rozpoczętą przed rokiem walkę. Obecnie ją intensyfikujemy. W ostatnich dniach dokonaliśmy uderzeń z powietrza (...), ale nasze działania trwają od wielu długich miesięcy - podkreślił.

"Nad celami, w które obecnie mierzą nasze samoloty, pracowaliśmy od tygodni"; "gromadziliśmy informacje" pozwalające nam "następnie zaproponować prezydentowi (Francois Hollande'owi) francuskie zaangażowanie" w operację myśliwców wielozadaniowych Rafale i Mirage 2000 - wyjaśnił Beaussant. Dodał, że maszyny te startowały odpowiednio z baz w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i w Jordanii.

IAR/PAP/aj

Zobacz także

Zobacz także