Afrykanista: polscy marynarze porwani najprawdopodobniej dla okupu
Wszystko wskazuje, że to porwanie dla okupu. Tak o uprowadzeniu pięciu polskich marynarzy u wybrzeży Nigerii mówi afrykanista, doktor Błażej Popławski. Ekspert jest przekonany, że porwania dokonała grupa piratów operująca na wodach Zatoki Gwinejskiej.
2015-11-27, 14:49
Posłuchaj
Afrykanista doktor Błażej Popławski: na północy kraju operują organizacje takie jak Boko Haram, dla których religia stanowi ważne spoiwo ideologiczne (IAR)
Dodaj do playlisty
Doktor Błażej Popławski tłumaczył w Polskim Radiu 24, że takie grupy od kilku lat regularnie atakują jednostki pływające u wybrzeży Nigerii, Togo czy Beninu. To niewielkie, kilkunasto- lub kilkudziesięcioosobowe grupy piratów. - Ich bazy znajdują się głównie w południowo-wschodniej Nigerii - mówił doktor Błażej Popawłski.
Ekspert powiedział, że jednostki piratów co miesiąc dokonują 2-3 ataki na statki pływające po wodach terytorialnych na Zatoce Gwinejskiej. - Celem tych napadów są porwania i uzyskiwanie okupu oraz kradzież materiałów przewożonych na statkach, choćby paliwa - wyjaśniał w Polskim Radiu 24 doktor Błażej Popławski.
Afrykanista podkreśla, że działalność piratów nie ma charakteru stricte terrorystycznego. Doktor Błażej Popławski przypomina jednak, że Nigeria to kraj, w którym działają islamscy terroryści. Na północy kraju, szczególnie w pobliży granicy z Czadem i Kamerunem, silną organizacją jest fundamentalistyczne Boko Haram. - W przypadku piratów z delty Nigru ta podbudowa polityczna jest mniej istotna a religijna prawie w ogóle. To są grupy ludzi wykluczonych gospodarczo, niemających szans na znalezienie pracy, traktujących ataki na kontenerowce jako biznes - mówił ekspert.
Doktor Błażej Popławski przewiduje, że porywacze skontaktują się z cypryjskim armatorem statku, na którym znajdowali się polscy marynarze. Wówczas zostanie uzgodniona wysokość okupu i wtedy Polacy zostaną uwolnieni.
REKLAMA
TVN24/x-news
IAR, PR24, bk
REKLAMA