Przywódcy Państwa Islamskiego powiązani z atakami w Paryżu zginęli w nalotach
Jak poinformował rzecznik koalicji prowadzącej naloty, dziesięciu przywódców Państwa Islamskiego zginęło w grudniu w Syrii i w Iraku.
2015-12-29, 21:14
Posłuchaj
Sukces antyterrorystycznej koalicji. Relacja Wojciecha Cegielskiego (IAR)
Dodaj do playlisty
Jak twierdzi, wśród zabitych są osoby bezpośrednio związane z napastnikami, którzy w listopadzie dokonali zamachów terrorystycznych w Paryżu.
Według amerykańskich dowódców, wśród zabitych ma być m.in. Charaffe al Mouadan. Mężczyzna miał mieć bezpośredni kontakt z Abdelhamidem Abbaoudem, który był mózgiem zamachów w Paryżu. Al Mouadan miał planować kolejne ataki na Zachodzie Europy. Stany Zjednoczone poinformowały, że zginął w Wigilię w trakcie jednego z nalotów w Syrii.
Wśród zabitych ma być także Abdul Kader Hakim. Mężczyzna także miał mieć bezpośrednie powiązania z paryskimi zamachowcami, z których część była w ubiegłym roku w Syrii. Hakim był odpowiedzialny za operacje zagraniczne tzw. Państwa Islamskiego. Według Pentagonu zginął on 26 grudnia w nalocie na irackie miasto Mosul.
Amerykańscy dowódcy twierdzą, że efekty nalotów są widoczne w sukcesach, jakie odnoszą irackie i kurdyjskie wojska w walce z islamistami na lądzie. W poniedziałek poinformowano, że iracka armia odzyskała kontrolę nad strategicznym miastem Ramadi na zachodzie kraju.
REKLAMA
STORYFUL/x-news
13 listopada w zamachach w Paryżu zginęło 130 osób oraz siedmiu napastników. Ośmy z nich Salah Abdeslam wciąż pozostaje na wolności.
REKLAMA
IAR, bk
REKLAMA