more_horiz
Wiadomości

Ruszył ponowny proces ws. śmierci dwuletniego Szymona z Będzina

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2016 14:47
Przed Sądem Okręgowym w Katowicach ruszył w środę ponowny proces Jarosława R. i Beaty Ch. - oskarżonych zabójstwo dwuletniego syna Szymona. Poprzedni wyrok uchylił Sąd Apelacyjny w Katowicach. Przesłuchany jako pierwszy ojciec nie przyznał się do zabicia syna.
Audio
  • Obrońca Jarosława R., Andrzej Herman: uzupełnienie materiału dowodowego pozwoli a ustalenie, czy w istocie możemy mieć do czynienia z dopuszczeniem się zbrodni zabójstwa (IAR)
Oskarżeni Beata Ch. i Jarosław R. (za szybą) oraz sędzia Piotr Pisarek podczas rozprawy w Sądzie Okręgowym w Katowicach
Oskarżeni Beata Ch. i Jarosław R. (za szybą) oraz sędzia Piotr Pisarek podczas rozprawy w Sądzie Okręgowym w Katowicach Foto: PAP/Marek Zimny

Szymon z Będzina zmarł w lutym 2010 r. na skutek obrażeń doznanych po uderzeniu w brzuch. Jego ciało rodzice porzucili w stawie w Cieszynie. Przez dwa lata nie było wiadomo, kim jest odnaleziony w stawie chłopczyk.

Na pierwszej rozprawie ponownego procesu prokurator Arkadiusz Jóźwiak odczytał zarzuty z aktu oskarżenia, po czym sąd przystąpił do odbierania wyjaśnień od oskarżonych – w środę odczytywał protokoły z wcześniejszych przesłuchań R. i zadawał mu pytania. Mężczyzna oświadczył, że nie przyznaje się do zabicia syna. Na kolejnej rozprawie sąd dokończy przesłuchiwanie R. i rozpocznie odbieranie wyjaśnień od matki Szymona.

Jeszcze przed otwarciem przewodu sądowego babcia Szymona Zenobia R. (matka Jarosława R.) oświadczyła, że nie chce już być w procesie oskarżycielem posiłkowym. Sąd rozpoznawał też wniosek obrony, która chciała wyłączenia jawności procesu. Wniosek nie został uwzględniony.

"Szeroki materiał dowodowy"

W ocenie obrońcy Jarosława R. Andrzeja Hermana, sąd okręgowy w pierwszym procesie zgromadził bardzo szeroki materiał dowodowy, teraz chodzi przede wszystkim o jego powtórną ocenę. - Sąd w ponownym procesie ma odtworzyć najważniejsze wskazane w uzasadnieniu sądu apelacyjnego elementy materiału dowodowego, ewentualnie uzupełnić ten materiał według własnych potrzeb i - na to liczymy - uwzględniając wnioski stron postępowania, w szczególności obrońców - powiedział dziennikarzom mec. Herman.

Pierwszy proces ruszył we wrześniu 2013 r. W maju 2015 r. Sąd Okręgowy w Katowicach skazał Jarosława R. - który miał uderzyć Szymona - na karę 10 lat więzienia. Przypisał mu spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka, czego nieumyślnym skutkiem był zgon Szymona. Matce wymierzył karę 5 lat pozbawienia wolności, uznając ją za winną narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślne spowodowanie śmierci syna. Wyrok zaskarżyła zarówno prokuratura - która przed sądem I instancji żądała dla rodziców po 15 lat więzienia za zabójstwo z tzw. zamiarem ewentualnym - jak i obrona.

Rozpoznający te odwołania Sąd Apelacyjny w Katowicach w grudniu 2015 r. uchylił wyrok i nakazał powtórzenie procesu. Choć nie dopatrzył się błędów w ustaleniach faktycznych w trakcie pierwszego procesu przed sądem okręgowym, jednak przychylił się do argumentów podnoszonych w apelacji prokuratury. Zarzucała ona sądowi okręgowemu, że oceniając dowody doszedł do błędnych wniosków.

"Rodzice wiedzieli, że dziecko cierpi"

Inaczej niż sąd okręgowy w pierwszym procesie, sąd odwoławczy uznał, że rodzice nie udzielając Szymonowi pomocy godzili się na jego śmierć. Musieli zdawać sobie sprawę, że dziecko cierpi - po uderzeniu w brzuch Szymon płakał, nie spał, nie chciał jeść, przyjmował skuloną pozycję - wyliczał sąd. Odnosząc się do wyjaśnień oskarżonych, którzy wzajemnie obarczali się winą, zaznaczył, że w realiach tej sprawy, gdy śmierć nastąpiła po kilku dniach, kwestią drugorzędną jest, kto zadał dziecku cios skutkujący zgonem.

Do tragedii doszło pod koniec lutego 2010 r. Według prokuratury to ojciec uderzył dziecko, bo było płaczliwe i nie wykonywało poleceń. Po ciosie stan Szymona sukcesywnie się pogarszał - dziecko doznało pęknięcia jelita cienkiego. Wywiązało się ropne zapalenie otrzewnej.

Przez cztery dni od uderzenia chłopiec płakał, nie chciał jeść i pić, miał biegunkę. Na kilka godzin przez śmiercią oskarżony miał ponownie uderzyć syna w brzuch. Z ustaleń biegłych wynika, że gdyby rodzice po wystąpieniu objawów chorobowych poszli z Szymonem do lekarza, zapobiegliby jego śmierci. Taka szansa istniała jeszcze na kilka godzin przed zgonem.

Ustalanie tożsamości chłopca

Jeszcze w dniu śmierci Szymona rodzice przewieźli jego zwłoki samochodem do Cieszyna, gdzie porzucili je w stawie. Do auta zabrali też pozostałą dwójkę wspólnych dzieci - dziewczynki: 4-letnią i niespełna roczną. Szymon został kompletnie ubrany, odpowiednio do pory roku. Został włożony do torby i przewieziony w bagażniku, a następnie położony przez matkę na krawędzi stawu.

Policja długo nie mogła ustalić, kim jest znalezione w stawie dziecko. Prowadzone po znalezieniu ciała śledztwo zostało umorzone w kwietniu 2012 r. z powodu niewykrycia sprawców. Sprawa wyszła na jaw, gdy do ośrodka pomocy społecznej w Będzinie zgłosiła się osoba, twierdząc, że od dawna nie widziała dziecka sąsiadów. Rodziców chłopca zatrzymano dopiero w czerwcu 2012 r. Wzajemnie obarczają się winą.

Poza zabójstwem prowadząca śledztwo bielska prokuratura zarzuciła rodzicom także składanie fałszywych oświadczeń w będzińskim magistracie po śmierci dziecka, dzięki czemu wyłudzili świadczenia socjalne w wysokości łącznie blisko 4 tys. zł. W akcie oskarżenia znalazł się też zarzut nielegalnego posiadania przez Jarosława R. pojedynczych sztuk amunicji z lat 50. i 70. ub. wieku.

PAP, IAR, bk

Zobacz także

Zobacz także

X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem