W zahamowaniu unijnej imigracji chodzi bardziej o nowych przybyszy niż tych, którzy już sa na Wyspach. Ich los interesuje już nie tylko ich samych, ale też i ich pracodawców, którym są potrzebni. To dla nich, na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, dwie wielkie firmy konsultingowe, PricewaterhouseCoopers i Deloitte, prowadzą dwutygodniowy eksperyment z internetowymi podaniami o zezwolenie na pobyt stały.
Instruktaże zorganizowane w większych brytyjskich firmach cieszą się wielkim zainteresowaniem. To duże ułatwienie, gdyż dotychczasowe podanie na papierze to 85 stron do wypełnienia. Brytyjskie MSW twierdzi, że jest to element programu cyfryzacji całej administracji państwowej. Ale oksfordzkie Obserwatorium Migracyjne ocenia, w istocie jest to koło ratunkowe dla imigrantów, dla ich pracodawców i dla rządu. W normalnym roku MSW rozpatruje około 25 tysięcy takich podań, a gdyby je nagle złożyli wszyscy imigranci z Unii, to ich załatwienie zabrałoby w tym tempie 140 lat.
IAR/dad