Demonstracje w Grecji są organizowane przed jutrzejszą inauguracją Międzynarodowych Targów w Salonikach. To tam podczas swoich wystąpień w poprzednich latach Aleksis Tsipras obiecywał koniec polityki zaciskania pasa i zerwanie umów z wierzycielami. Do protestu w Atenach nawoływała Grecka Partia Komunistyczna i ruch „Pame”, który przeciwny jest Unii Europejskiej.
Organizatorzy demonstracji odwołali się też do dzisiejszego szczytu unijnych państw śródziemnomorskich w Atenach, oświadczając, że takie kroki są jedynie złudzeniem i nie poprawią sytuacji Grecji. Jednocześnie zachęcali do masowego udziału w jutrzejszej manifestacji w Salonikach.
Wcześniej doszło tam do protestów, w których brali udział między innymi mundurowi i pracownicy służby zdrowia. Czarne balony, które trzymali, symbolizować miały żałobę, a dorożka zaprzężona w czarne konie - cofnięcie się Grecji w czasy średniowiecza.
Demonstracja w Salonikach rozpocznie się jutro o godz. 17.00.
IAR/koz