X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Stocznie bliżej upadku

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2008 16:20
Stocznia Gdańska ma szansę na przetrwanie. Warunkiem jest plan restrukturyzacyjny.
Audio

Stocznia Gdańska ma szansę na przetrwanie pod warunkiem, że Komisja Europejska otrzyma plan restrukturyzacyjny zakładu - poinformowali unijni urzędnicy. Połączony program przekształceń Gdyni z Gdańskiem został odrzucony przez unijną komisarz do spraw konkurencji Neelie Kroes.

 

Urzędnicy w Komisji Europejskiej dają do zrozumienia, że jest ratunek dla stoczni Gdańsk, małego zakładu, już sprywatyzowanego, który otrzymał mniejsze wsparcie z budżetu państwa w porównaniu z pozostałymi stoczniami. Nie bez znaczenia jest też zapewne historia Stoczni Gdańskiej.

Jeśli natomiast chodzi o Szczecin i Gdynię, to unijna komisarz odrzuciła programy restrukturyzacyjne i wszystko wskazuje na to, że taka też będzie decyzja całej Komisji Europejskiej.

Nie należy bać się upadłości polskich stoczni. Ogłoszenie bankructwa wcale nie oznacza masowych zwolnień pracowników.

Neelie Kroes kwestionuje zbyt dużą pomoc państwa i zbyt mały wkład inwestorów w restrukturyzację. W przypadku negatywnej decyzji stocznie będą musiały oddać rządowe wsparcie co może oznaczać ich upadek.

Minister skarbu Aleksander Grad w związku z rozbieżnościami między polskimi i unijnymi ekspertami poprosił Neelie Kroes o pisemną analizę programów jeszcze przed podjęciem decyzji. Bruksela prośbę jednak odrzuciła i osobnego dokumentu nie będzie. Analiza planów restrukturyzacyjnych znajdzie się dopiero w ostatecznej decyzji podjętej przez Komisję Europejską w sprawie stoczni - powiedział jej rzecznik.

Aleksander Grad poinformował, że istnieje "plan B" na wypadek konieczności ogłoszenia upadłości polskich stoczni. Szef resortu skarbu zapewnił, że ministerstwo jest przygotowane na takie rozwiązanie w zakresie pomocy stoczniom i jej pracownikom. Jak wyjaśnił - projekt został przygotowany w porozumieniu z innymi ministrami oraz samorządami. Program składa się z dwóch części obejmujących pomoc dla stoczniowców oraz ratowanie przedsiębiorstw po ich upadłości.

- Nie należy bać się upadłości polskich stoczni. Ogłoszenie bankructwa wcale nie oznacza masowych zwolnień pracowników - ocenia dla Radia Gdańsk Tomasz Starus, analityk z Euler Hermes. Zdaniem Tomasza Starusa, ewentualne bankructwo polskiego przemysłu stoczniowego nie powinno pociągnąć za sobą upadłości zakładów, które produkują na potrzeby stoczni.

Dla wielu firm stocznia nie jest bowiem jedynym odbiorcą - podkreślił Tomasz Starus. Tym bardziej, że - jak dodaje ekspert - podwykonawcy od lat zdają sobie sprawę z sytuacji, w jakiej znajduje się polski przemysł stoczniowy i mieli bardzo dużo czasu by zapewnić sobie innych klientów.

(IAR, rk)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Budowa statków niepewna, deklaracje tylko ustne

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2009 10:41
Odsyłam do ubiegłotygodniowej informacji, tylko w mediach lokalnych szczecińskich, że zostało rozsypane biuro projektów Stoczni Szczecińskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sukces wyborczy zbudowany na sprawie stoczni

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2009 09:10
Sukces został ogłoszony w czasie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Problemy zaczęły się dopiero po ogłoszeniu wyników.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Demonstracja tak, ale w sposób cywilizowany

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2009 08:55
Demonstrują stoczniowcy gdańscy, sprywatyzowani za rządów PiS-u, tak że nie widzę tutaj związku. Widzę chęć robienia zadymy i problemu politycznego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sytuacja ministra Grada nie jest jednoznaczna

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2009 08:27
Z pewnością od samego początku wiarygodność Katarczyków w tej sprawie nie była zbyt duża, natomiast zobaczymy, jakie kolejne propozycje.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wkróce poznamy prawdziwe intencje inwestora stoczni

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2009 09:00
Henryk Szrubiarz rozmawia ze Zbigniewem Chlebowskim, Przewodniczącym Klubu Platformy Obywatelskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kto nie chciał rozmawiać?

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2009 10:34
Guzikiewicz: Czekaliśmy tę gałązkę oliwną ze strony premiera, a była prowokacja. Bronk: Był wczoraj czas na argumenty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W sprawie stoczni mniej hałasu, a więcej działania

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2008 10:45
Są jeszcze szanse, żeby tę sprawę skutecznie załatwić. Można ją przenieść, gdyby się nie udało w Komisji Europejskiej, na wysoki pułap polityczny.
rozwiń zwiń