Jedną z osób, które otrzymały list od Marka Kuchcińskiego jest wiceszefowa Nowoczesnej. Katarzyna Lubnauer oświadczyła w TVP1, że jej partia odpowie na pismo marszałka Sejmu. - Przygotujemy jakąś wspólną odpowiedz - zadeklarowała. Dodała, że list zawiera "wezwanie, żeby odpowiedzieć w określonym terminie".
TVP
- Trochę mnie zaskoczyło takie wezwanie do odpowiedzi, dlatego że to przypomina formułę zastraszenia albo zwrócenia nam uwagi, co o tyle jest nie na miejscu, że cały konflikt zaczął się od tego, że to marszałek złamał regulamin Sejmu, wykluczając posła w sposób nieregulaminowy - powiedziała wiceszefowa Nowoczesnej.
W jej ocenie "lepszą metodą byłaby rozmowa na Konwencie Seniorów lub na Prezydium Sejmu na ten temat niż wzywanie posłów do odpowiedzi". Dopytywana, czy list to "wstęp do karania posłów" okupujących salę plenarną Sejmu, przyznała, że może chodzić o nałożenie "jakichś kar, np. kar pieniężnych".
Lubanuer została również spytana o to, co zrobi Nowoczesna na najbliższym posiedzeniu Sejmu. - Będzie porządek obrad, będzie prawdopodobnie wcześniej jeszcze posiedzenie Konwentu Seniorów, dowiemy się, jakie punkty będą podejmowane i mamy zamiar obradować - odparła.
Przypomniała, że jej klub już wcześniej deklarował, że nie będzie blokował sejmowej mównicy. - Od początku Nowoczesna podjęła wszystkie rozmowy z wszystkim - i z panem prezydentem, i z marszałkiem Senatu. Nie chcieliśmy dopuścić do sytuacji, w której będziemy mieli dwa Sejmy w Sejmie, czyli atrapę parlamentaryzmu - wskazała.
Wcześniej dyrektor biura prasowego Kancelarii Sejmu Andrzej Grzegrzółka poinformował, że wyjaśnienia posłów odnośnie protestu z 16 grudnia mają być wstępem do wyjaśnienia całości spraw, które zaburzyły pracę Sejmu. Dodał, że marszałek nie wszczyna jeszcze procedury mającej na celu ukaranie posłów, a jedynie chce od nich wyjaśnień.
Protest opozycji w Sejmie
Politycy opozycji zawiesili w połowie stycznia swój protest prowadzony na sali plenarnej Sejmu od 16 grudnia ubiegłego roku.
Wówczas, podczas obrad Sejmu, politycy partii opozycyjnych zablokowali mównicę w proteście przeciwko planowanym zmianom w pracy dziennikarzy w parlamencie oraz wykluczeniu przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego z prac posła Platformy Obywatelskiej Michała Szczerby.
TVP
Z uwagi na protest Marek Kuchciński przeniósł obrady do Sali Kolumnowej. Posłowie - głównie z Prawa i Sprawiedliwości, politycy opozycji w większości nie byli obecni w Sali Kolumnowej - przegłosowali m.in. ustawę budżetową na 2017 rok. Ustawę podpisał już prezydent.
Opozycja kwestionuje przyjęcie budżetu przez Sejm, twierdząc, że gdy ustawa była głosowana w Sali Kolumnowej nie było kworum. Marszałek Sejmu zapewnił, że w głosowaniach brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów.
kk