Huczny koniec włoskiego karnawału. Tysiące ludzi na zabawach w Wenecji i w Ivrei

Około 80 tys. osób uczestniczyło w imprezach ostatniej niedzieli karnawału w Wenecji. W położonym w Piemoncie miasteczku Ivrea odbyła się pierwsza z trzech tradycyjnych batalii na pomarańcze, na którą przybywają tłumy uczestników i widzów z całych Włoch.

2017-02-27, 08:47

Huczny koniec włoskiego karnawału. Tysiące ludzi na zabawach w Wenecji i w Ivrei
Na linie z dzwonnicy na plac św. Marka zjechała gwiazda włoskiej telewizji, aktorka Melissa Satta. Foto: PAP/EPA/ANDREA MEROLA

Tegoroczny karnawał w Wenecji jest jednym z rekordowych pod względem napływu turystów. W jego oficjalnej inauguracji 19 lutego uczestniczyło ponad 115 tys. osób. W ostatnią niedzielę na samym tylko placu Świętego Marka zgromadziło się 50 tys. ludzi, by zobaczyć jeden z tradycyjnych karnawałowych obrzędów, Lot Orła.

Na linie z dzwonnicy na plac zjechała gwiazda telewizji, aktorka Melissa Satta.

W mieście w związku z masowym napływem turystów panują nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Zaostrzono też kontrole w wielu punktach.

Burmistrz Luigi Brugnaro, który uczestniczył w imprezie na placu Świętego Marka w rozmowie z mediami wyraził zadowolenie z przebiegu karnawału. Tłumy, jak dodał, są nieuniknione.

REKLAMA

Tysiące ludzi zgromadziły się w Ivrei, by obejrzeć kulminację karnawału, czyli bitwę na pomarańcze, która prowadzona jest z wozów, przejeżdżających przez centrum miasta.

Większość widzów miała na głowie specjalny beret-skarpetę w kolorze czerwonym. To z jednej strony symbol szacunku dla tradycji, a z drugiej jedyny sposób, by pokazać, że nie uczestniczy się w bitwie i nie chce się być celem jej uczestników.

W związku z zagrożeniem terrorystycznym, aby zagwarantować bezpieczeństwo zabawy, w Ivrei wprowadzono zakaz wjazdu ciężarówek do miasta, gdzie ustawione również zostały specjalne betonowe zapory.

Następne pomarańczowe bitwy odbędą się w poniedziałek i we wtorek - w ostatnim dniu karnawału.

REKLAMA

mr

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej