more_horiz
Wiadomości

Szef dyplomacji Niemiec: Turcja dalej od Unii Europejskiej niż kiedykolwiek

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2017 15:29
Szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel oświadczył w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla "Spiegla", że "Turcja zdecydowanie jest obecnie dalej niż kiedykolwiek od członkostwa w Unii Europejskiej".
Audio
  • Wicekanclerz i jednocześnie minister spraw zagranicznych Niemiec, Sigmar Gabriel, nie widzi szans na wejście Turcji do UE. O szczegółach, Waldemar Maszewski (IAR)
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przemawiający do tłumu Turków
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przemawiający do tłumu TurkówFoto: PAP/EPA/TURKISH PRESIDENT PRESS OFFICE HANDOUT

Dodał, że on sam zawsze miał wątpliwości co do tego, czy Turcja powinna zostać przyjęta do UE, ale że w jego Socjaldemokratycznej Partii Niemiec była to opinia mniejszości.

Czytaj także
erdogan 663.jpg
Turcja zdobędzie Europę diasporą? Erdogan: miejcie po pięcioro dzieci

Gabriel powiedział też, że nie podobała mu się koncepcja zaoferowania Turcji "uprzywilejowanego partnerstwa" zamiast członkostwa, za czym opowiadała się Angela Merkel, zanim w 2005 r. objęła urząd kanclerza. Szef niemieckiej dyplomacji przyznał, że zmienił zdanie, kiedy Brytyjczycy opowiedzieli się za opuszczeniem UE.

"Dziś sytuacja jest całkiem inna z powodu Brexitu" - podkreślił. Opowiedział się za doprowadzeniem do "specjalnych relacji" między UE a W. Brytanią po Brexicie i dodał, że dla Unii będzie to "ważny proces uczenia się" i być może jego elementy będzie można na dłuższą metę wykorzystać jako wzorzec budowania relacji z innymi krajami.

Czytaj także
turcja shutterstock 1200.jpg
Setki Holendrów rezygnują z wakacji w Turcji. Bojkot potwierdzają największe biura podróży

Turcja powtarza ostatnio groźby pod adresem Unii Europejskiej, że zawiesi zawarte w marcu 2016 roku porozumienie, w którym zobowiązała się przyjąć z powrotem uchodźców, którzy dotarli do Grecji z jej terytorium, w zamian za pomoc gospodarczą oraz zniesienie wiz dla jej obywateli.

Groźby przybierają na sile, odkąd Niemcy i Holandia zabroniły organizowania na swych terytoriach wieców wyborczych, które chcieli przeprowadzać tureccy ministrowie w celu organizowania poparcia dla reformy konstytucyjnej, na mocy której prezydent Recep Tayyip Erdogan, dążący do większej islamizacji Turcji, skupi w swych rękach całą władzę wykonawczą.

dad

Zobacz także

Zobacz także