Stołeczny konserwator zabytków, Michał Krasucki podkreśla, że architektura warszawskiej Rotundy jest wyjątkowa, czego dowodem może być konstrukcja wiszącego dachu, który przetrwał wybuch gazu w 1979 roku. - Okazuje się, że w momencie wybuchu cała ta konstrukcja wygięła się jak parasolka na wietrze: w jedną stronę, a później opadła. Nikt jej potem nie wymieniał, nie budował od nowa, tylko po prostu ją wyremontowano i pozostawiono, co dowodzi jednak, że była ona bardzo nowatorska i kapitalnie wymyślona jak na lata 60., które były latami niedoboru. Wtedy budowano z tego, co było - mówił Krasucki.
Przewidywany czas rewitalizacji Rotundy to dwa lata.
Źródło: YouTube/PolskieRadio
Aleksandra Rybińska