X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Katar oskarża kraje Zatoki Perskiej o atak hakerski. "Mamy dowody"

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2017 08:05
Mamy dowody, że hakerzy, którzy 23 maja dokonali ataku na serwery agencji prasowej Kataru, wywodzili się z krajów arabskich Zatoki Perskiej, jakie potem zerwały z nami stosunki - oświadczył we wtorek prokurator generalny emiratu, Ali Bin Fetais al-Marri.
Doha - stolica Kataru
Doha - stolica KataruFoto: EQRoy/Shutterstock.com

- Z dostępnych nam informacji wynika, że w ataku hakerskim wykorzystano iPhone'y zarejestrowane wyjściowo w krajach, które następnie ogłosiły blokadę Kataru - wskazał Ali Bin Fetais al-Marri.

Prokurator odmówił odpowiedzi na pytanie, jakie konkretnie kraje oraz osoby stały za atakiem - pisze w komentarzu agencja Reutera.

Na stronach państwowej agencji prasowej ukazały się w dniu 23 maja komentarze emira i ministra obrony Kataru, szejka Tamima ibn Hamada as-Saniego, w których zachęcał on do unikania konfrontacji z Iranem i szyicką organizacją bojową Hezbollah. Namawiał również do bliskiej współpracy z palestyńskim Hamasem oraz siłami zbrojnymi Iranu.

Komentarze te wywołały najpierw konsternację, a potem złość w krajach sąsiadujących z Katarem. W rezultacie, 5 czerwca Arabia Saudyjska zerwała stosunki dyplomatyczne i konsularne z emiratem, oskarżając jego władze o wspieranie terrorystów oraz milicji będących klientami Iranu. W ślad za Rijadem poszły między innymi Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Bahrajn i Jemen. Państwa te zamknęły też lądowe i morskie granice z Katarem oraz zablokowały jego połączenia lotnicze. Katar zaprzecza oskarżeniom o finansowe wspieranie terrorystów.

Kraje te ogłosiły również blokadę gospodarczą Kataru i opublikowały listę 59 "radykałów" znajdujących się na terytorium Kataru, którzy "powinni być bezzwłocznie wydaleni z Kataru", jeśli Dauha chce poprawy stosunków z sąsiadami.

Na liście znalazło się 59 nazwisk, w większości obywateli Kataru i Egiptu, wśród nich znani z radykalnych poglądów duchowni muzułmańscy. Są to Yusuf al-Qaradawi i Wagdi Ghoneim - obaj Egipcjanie.

Wiele z osób umieszczonych na liście należy do Bractwa Muzułmańskiego i do ugrupowań salafickich. Jest tam także b. libijski bojownik organizacji islamskich Abdulhakim Belhadż i kilku innych Libijczyków, a także osoby pochodzące m.in. z Kuwejtu, Jordanii i Jemenu.

Dwanaście organizacji uznanych przez twórców listy za "terrorystyczne" to m.in. katarskie organizacje dobroczynne związane bezpośrednio z rodziną królewską, pięć ugrupowań szyickich w Bahrajnu oskarżanych o akty przemocy w tym kraju i libijska milicja, która walczy w Benghazi przeciwko siłom generała Chalify Haftara, korzystającego z poparcia wojskowego Kairu i Emiratów.

Kraje, które sporządziły tę listę, zapewniają, że dowodzi ona, iż Katar prowadzi "podwójną grę polityczną, ponieważ jego rząd twierdzi, że walczy z terroryzmem, podczas gdy popiera i finansuje tego rodzaju organizacje, jak wyżej wymienione".

Prokurator generalny odrzucił we wtorek te oskarżenia jako całkowicie bezpodstawne.

Wcześniej fakt sporządzenia listy skomentował minister spraw zagranicznych Kataru Muhammad ibn Abd ar-Rahman as-Sani, który oświadczył, że "nigdy nie spotkał się jeszcze z takim nasileniem wrogości, nawet ze strony wrogich państw", jak obecne ataki na Katar.

mr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kryzys w Katarze. Kłopoty Polaków po wprowadzeniu ograniczeń na Bliskim Wschodzie

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2017 13:28
Zjednoczone Emiraty Arabskie zaostrzają restrykcje względem Kataru. Legitymujący się katarskim paszportem, nie będą mogli podróżować do Emiratów nawet jeśli emirackie miasta: Dubaj albo Abu Zabi, będą tylko portami przesiadkowymi. Wizy emirackiej nie otrzymają również obcokrajowcy, którzy są rezydentami w Dosze - stolicy Kataru.
rozwiń zwiń