Most na dnie Bałtyku
Czy planowany most energetyczny ze Szwecji zamiast na Litwę wybudują na Łotwę?
2008-10-17, 12:15
Łotysze nadal zamierzają zabiegać o to, by most energetyczny ze Szwecji prowadzony był do ich kraju, a nie na Litwę. Oświadczył to na szczycie przywódców unijnych w Brukseli premier Łotwy - Ivars Godmanis. Zaznaczył, że na Litwie i tak ciąży duża odpowiedzialność. Chodzi o budowę mostu energetycznego z Polską.
Szef litewskiego rządu - Gedyminas Kirkilas - w ubiegłym tygodniu oświadczył, że Łotysze wyrazili zgodę, by łącze energetyczne było budowane w kierunku Litwy. Powiedział, że zaskoczeniem dla niego była zmiana stanowiska Rygi i oświadczenie Godmanisa, iż decyzję o tym czy most enregetyczny ze Szwecją będzie z Łotwy czy z Litwy, powinna podjąć Komisja Europejska.
REKLAMA
Premier Kirkilas zapewnił premiera Szwecji, że Litwa gotowa jest natychmiast rozpocząć budowę mostu i oczekuje pośrednictwa Komisji Europejskiej w tym konflikcie.
W najbliższym czasie w Wilnie lub w Sztokholmie planowane jest spotkanie przedstawicieli Łotwy, Litwy i Komisji Europejskiej w sprawie realizacji projektu.
Energetyczne łącze na dnie Bałtyku, zgodnie z założeniami projektu, ma mieć długość 350 kilometrów i moc około tysiąca megawatów. Wstępnie planowano ukończenie budowy do roku 2012. Obecnie za realny uważa się termin około roku 2016.
Most energetyczny ma pomóc w uniezależnieniu energetycznym państw bałtyckich od Rosji.
REKLAMA
(IAR, MF)
REKLAMA