O incydencie, do którego doszło wczoraj poinformował w środę jeden z deputowanych Rady Najwyższej. Według niego, 86 pasażerów, którzy przyszli na lotnisko we wtorek rano, aby o 7.15 wylecieć do Kijowa, przesiedziało w poczekalni cały dzień. Okazało się bowiem, że załoga ich samolotu jest jeszcze pijana po hucznym świętowaniu Dnia Kobiet, które trwało do drugiej w nocy. Badania krwi przeprowadzone koło 13.00 wykazały ponad 3 promile alkoholu.
Nieoficjalnie przedstawiciele linii lotniczych przyznają, że taki był powód odwołania rejsu. Oficjalnie mówią o wewnętrznym śledztwie. Ponieważ samolotem miała lecieć wiceszefowa Prokuratury Generalnej sprawą zajęli się jej krymscy koledzy.
to,Informacyjna Agencja Radiowa (IAR), Piotr Pogorzelski