X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Adam Andruszkiewicz: dziennikarzy, którzy bronią morderców Żołnierzy Wyklętych należałoby poddać towarzyskiemu ostracyzmowi

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2018 14:48
- Są dziennikarze, którzy bronią morderców Żołnierzy Wyklętych. Należałoby ich poddać swego rodzaju towarzyskiemu ostracyzmowi, społecznej izolacji. Należałoby unikać kontaktów z nimi, z mediami które reprezentują. Po prostu odmawiać jakiejkolwiek współpracy – powiedział w rozmowie z dziennikarzem portalu polskieradio.pl poseł koła sejmowego Wolni i Solidarni, Adam Andruszkiewicz.
Adam Andruszkiewcz, poseł koła Wolni i Solidarni,
Adam Andruszkiewcz, poseł koła Wolni i Solidarni,Foto: Jacek Turczyk/PAP

- Panie pośle, w wypowiedzi dla tygodnika "Do Rzeczy" powiedział Pan, że w Polsce - w Sejmie i mediach - są dzieci morderców Żołnierzy Wyklętych i że należy ich eliminować z życia publicznego. W jaki sposób należałoby tego dokonać?


Chciałbym uściślić tę wypowiedź. Nie chodzi mi o całą grupę "resortowych dzieci" en bloc, bo rzeczywiście jest to bardzo duże grono, okupujące najbardziej eksponowane stanowiska, głównie w mediach komercyjnych.

Wskazałbym raczej na stosunkową głośną, najbardziej hałaśliwą grupę osób, często wręcz dzieci morderców Żołnierzy Wyklętych, która zażarcie broni pamięci swoich przodków, walcząc o pozostawienie w stanie nietkniętych ich licznych przywilejów, w tym na przykład wysokich emerytur czy innych uposażeń.

- Jak Pana zdaniem należałoby ograniczać ich wpływ na życie publiczne?


To przecież ludzie, którzy bronią morderców Żołnierzy Wyklętych. Moim zdaniem należałoby ich poddać swego rodzaju towarzyskiemu ostracyzmowi, społecznej izolacji. Należałoby unikać kontaktów z nimi, z mediami które reprezentują. Po prostu odmawiać jakiejkolwiek współpracy. W tej chwili ich wpływ na jakośc debaty publicznej jest nieproporcjonalnie wysoki. To się musi zmienić!

Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują wyraźnie, że w Polsce mamy do czynienia z nadmierną koncentracją kapitału zagranicznego w sektorze mediów komercyjnych. To wpływa - mówiąc wprost - na zakłamywanie rzeczywistości. Na jej bezczelne fałszowanie i przedstawianie Polaków w sposób całkowicie niezgodny z naszymi interesami i racją stanu. A jak wszyscy wiemy, media mają dziś ogromny wpływ na rzeczywistość. Nie przypadkowo nazywa się je czwartą władzą. Dobitnie to pokazała ostatnia debata wokół nowelizacji ustawy o IPN.

- Jaka jest Pana recepta na rozwiązanie tych problemów?


Oczywiście należałoby dokonać kompleksowej i systemowej dekoncentracji kapitału w mediach prywatnych. Mówiąc wprost, państwo polskie powinno wykonać operację przymusowego wykupu tych podmiotów. Oczywiście z zachowaniem wszelkich reguł i opierając się na cenach rynkowych. Nie chcemy nikogo krzywdzić.

- Jakim aktem prawnym należałoby tego dokonać. Czy konieczna byłaby ustawa sejmowa?


Tak sądzę. Myślę, że jest to zadanie posłów. Konieczna byłaby inicjatywa poselska.

- Czy nie obawia się Pan, że wywoła to liczne protesty, również na arenie międzynarodowej? Przeciwnicy takiego rozwiązania argumentowaliby, że taki akt mógłby naruszać zasady gry rynkowej.


Z pewnością byłby ogromny opór. Oczywiście dekoncentracja i stopniowa polonizacja mediów prywatnych byłyby ogromnym zagrożeniem dla interesów wielkiego kapitału. Jednak my Polacy musimy się kierować przede wszystkim naszym interesem narodowym.

ms, polskieradio.pl

 

 

 

 

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Paweł Kukiz broni uczestników Marszu Niepodległości [WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2017 14:03
- Nie ma wątpliwości, że to krzywdzące wrzucać wszystkich uczestników Marszu Niepodległości do jednego worka - mówi w rozmowie z dziennikarzem portalu polskieradio.pl Paweł Kukiz. Lider ruchu Kikiz'15 skrytykował też wpis Donalda Tuska na Twitterze, w którym przewodniczący Rady Europejskiej, w kontekście marszu, napisał, że marsz to "Bez złudzeń: reputacyjna katastrofa". 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kukiz zdradza, jak Jarosław Kaczyński go pocieszał [WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2017 19:26
Paweł Kukiz, zapytany przez dziennikarza portalu polskieradio.pl o to, czy jesteśmy świadkami powolnego rozpadu klubu poselskiego Kukiz'15, opowiedział, jak pocieszał go przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. O przyszłości klubu i powodach odejścia z Kukiz'15 rozmawialiśmy też z posłami Adamem Andruszkiewiczem i Sylwestrem Chruszczem. Zapraszamy do obejrzenia naszego reportażu.
rozwiń zwiń