Władze przypuszczają, że 25-letni trener i jego podopieczni weszli do jaskini Tham Luang Nang Non w prowincji Chiang Rai w sobotnie popołudnie. Grupa została uwięziona, ponieważ deszcze spowodowały wylanie strumienia, który znajduje się przy wejściu do groty.
Akcja poszukiwawczo-ratownicza z udziałem nurków, policji, armii i ratowników rozpoczęła się już w sobotę wieczorem. Przy wejściu do jaskini znaleziono rowery i sprzęt sportowy należący do chłopców.
Ratownicy prowadzą teraz wyścig z czasem. Jak powiedział komendant główny policji Komsan Saardluan, podczas sezonu deszczowego w Tajlandii, który trwa od czerwca do października, jaskinia jest zalewana do wysokości 5 m. Minister obrony Prawit Wongsuwan podał, że nurkowie weszli do groty w poniedziałek. Przed wejściem czekają rodziny chłopców.
ag/bbc.com