X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Wiadomości

Kobe Bryant jedną z dziewięciu ofiar katastrofy śmigłowca. Kim byli pozostali pasażerowie?

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2020 15:08
Świat sportu wciąż nie może wyjść z szoku po niedzielnej katastrofie lotniczej w kalifornijskim Calabasas, w wyniku której śmierć poniósł jeden z najlepszych koszykarzy w historii NBA Kobe Bryant. 41-latek był jedną z dziewięciu ofiar wypadku. Zginęła także m.in. 13-letnia córka koszykarza Gianna.
Mural w Los Angeles upamiętniający Kobe i Giannę Bryantów
Mural w Los Angeles upamiętniający Kobe i Giannę Bryantów Foto: PAP/EPA/ETIENNE LAURENT
  • Bryant był jedną z dziewięciu ofiar katastrofy 
  • Oprócz koszykarza na pokładzie znajdowała się jego córka Gianna, jej dwie koleżanki z rodzicami oraz trenerka 
  • Pilotem helikoptera był Ara Zaboyan

Początkowo amerykańskie media donosiły o pięciu ofiarach katastrofy, jednak kolejne informacje potwierdziły jeszcze bardziej tragiczny scenariusz. Celem podróży prywatnego helikoptera należącego do Bryanta było Thousand Oaks, gdzie zaplanowano juniorski mecz koszykówki, w którym wystąpić miała córka legendy NBA. 

Nadzieja ojca 

Oprócz pięciokrotnego mistrza najlepszej koszykarskiej ligi świata na pokładzie znajdowało się osiem innych osób. Jedną z ofiar jest 13-letnia Gianna Maria-Onore Bryant. Tragicznie zmarła dziewczynka podzielała pasję ojca do koszykówki. "Gigi" wyróżniała się w rozgrywkach juniorskich, a także często towarzyszyła ojcu na trybunach podczas meczów NBA. 

Inne ofiary 

Gianna występowała w drużynie Mamba Academy, założonej przez jej ojca. Jej koleżanką z zespołu była Alyssa Altobelli, która także znalazła się na pokładzie feralnego lotu. Alyssie w podróży towarzyszyli rodzice: John Altobelli, prywatnie trener baseballu w Orange Coast College, oraz jego żona Keri. Państwo Altobelli osierocili dwójkę dzieci. 

Na pokładzie helikoptera była także inna zawodniczka: Payton Chester wraz z matką Sarah. Informację o ich śmierci podał dyrektor szkoły, do której uczęszczała nastolatka. 

Jak podało CNN, w katastrofie zginęła także Christina Mauser, asystentka trenera w koszykarskiej drużynie w szkole K-8 w Orange Coast. Mauser osierociła trójkę dzieci. O jej śmierci poinformował mąż Matt. "Ja i moje dzieci jesteśmy zdruzgotani. W katastrofie straciliśmy naszą piękną żonę i matkę" - napisał na Facebooku. 

Ostatnią ofiarą jest pilot helikoptera Sikorsky S-76 Ara Zaboyan. Śmigłowiec, który pilotował, był prywatną własnością Kobego Bryanta. Amerykański koszykarz polubił podróżowanie tym środkiem lokomocji jeszcze za czasów gry w Los Angeles Lakers. Jak podał magazyn "People", chciał w ten sposób spędzać więcej czasu z rodziną. 

Nie latał z żoną 

Ta sama gazeta poinformowała, iż Bryant miał umowę ze swoją żoną Vanessą, że nigdy nie będą razem podróżować tym samym helikopterem.

18-krotny uczestnik Meczu Gwiazd NBA, który profesjonalną karierę zakończył w 2016 roku, osierocił trzy córki: Natalię (ur. 2003), Biankę (ur. 2016) i najmłodszą Capri, która przyszła na świat w czerwcu ubiegłego roku. 


Zobacz więcej na temat: SPORT Koszykówka kobe bryant
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Lakers nie są w stanie zagrać derbów. "Kobe Bryant nie żyje, wspieramy jego rodzinę"

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2020 08:36
Mecz derbowy Los Angeles Lakers z Clippers, który był zaplanowany na wtorek przełożono z uwagi na tragiczną śmierć Kobego Bryanta - poinformowały władze ligi NBA. Legendarny koszykarz, który przez całą karierę bronił barw "Jeziorowców", zginął w niedzielę w katastrofie helikoptera.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kobe Bryant nie żyje. Ostatnie słowa pilota Ara Zobayana odsłaniają okoliczności katastrofy

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2020 11:45
Śledczy badający przyczyny katastrofy helikoptera, w której zginął między innymi Kobe Bryant, poinformowali, że pilot helikoptera z legendą koszykówki na pokładzie w swoim ostatnim komunikacie powiedział kontrolerom ruchu lotniczego, iż zwiększył wysokość, by ominąć warstwę chmur.
rozwiń zwiń