Wśród ofiar jest czterech policjantów.
Był to trzeci w tym roku atak na siedzibę lokalnych władz w Ramadi. Zamach miał miejsce dzień po objęciu stanowiska przez nowego komendanta policji. W pobliżu biur administracyjnych eksplodował samochód-pułapka, a około 15 minut później doszło do samobójczego zamachu bombowego.
To pierwszy tak duży zamach w Iraku od czasu zaprzysiężenia na drugą kadencję premiera Nouri al-Maliki. Jego rząd do końca 2011 roku przejmie odpowiedzialność za zapewnienie porządku w kraju, kiedy to Irak opuszczą ostatnie oddziały amerykańskie.
Obecnie w Iraku przebywa około 50 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Ich misja ogranicza się jednak głównie do działalności szkoleniowej.
rk