Jak podaje dziennik "South China Morning Post" przedstawiciele robotników chcą, aby w ich sprawie interweniowały także chińskie władze.
Fabryka Wintek, w której w latach 2008-2009 doszło do wypadku, utrzymuje, że osoby, które uległy zatruciu, otrzymały odszkodowania (jak zaznacza dziennik, jego wysokość to równowartość zaledwie 20 telefonów) i opiekę medyczną w wymiarze odpowiadającym chińskiemu prawu.
Przy produkcji ekranów dotykowych wykorzystywano silnie toksyczny środek czyszczący N-hexane. Zatrucie tą substancją powoduje uszkodzenie systemu nerwowego, a nawet zaniki mięśni. W sumie zatruciu uległo 137 robotników.
Jak informują organizacje pozarządowe - pracowników zmuszono do podpisania oświadczenia, iż w razie pogorszenia stanu zdrowia nie będą domagać się od koncernu dodatkowych środków finansowych.
IAR,kk