Chodzi o zakwestionowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia deklaracji pacjentów o wyborze lekarza.
Wszystkie gabinety należące do związku są obecnie zamknięte. W drzwiach zostały wywieszone kartki informujące o proteście i o tym, że przychodnie zostaną otwarte dopiero o godzinie 13.
Tymczasem od rana pod lubelskimi przychodniami czekali zdezorientowani pacjenci, którzy byli zapisani, a także osoby z nagłymi przypadkami. Pacjenci są rozgoryczeni i bezradnie rozkładają ręce, ale popierają protest lekarzy.
mr