Śmigłowiec Bell-212 rozbił się w prowincji Phetchaburi obok granicy z Birmą, gdy leciał na poszukiwania ciał ofiar poprzedniego wypadku z wtorku - powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony Thanathit Sawang.
Na pokładzie znajdowały się cztery osoby: dwóch pilotów oraz dwóch mechaników, z których jeden przeżył katastrofę. Według przedstawiciela armii Sanserna Kaewkamnerda, przyczyną katastrofy była awaria silnika.
To już trzecia katastrofa tego typu w tym rejonie w ciągu dziewięciu dni. Łącznie w wypadkach zginęło 17 osób.
aj