Gorzów Wlkp: strzelał do psa, a trafił w dziecko
Zarzuty nieumyślnego spowodowania uszkodzenia ciała dziewięcioletniego chłopca i narażenie go na utratę życia postawił 43-letniemu myśliwemu prokurator rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim.
2011-08-04, 15:38
Mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
- Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 5 tys. zł oraz dozór policji - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Dariusz Domarecki
Chłopiec został postrzelony we wtorek ok. godz. 13 na Osiedlu Poznańskim w Gorzowie. Grzegorz M. przyznał się do winy.
- Tłumaczył, że oddał strzał w kierunku psa, ale nie miał zamiaru go zabić, lecz jedynie przestraszyć. Podejrzany nie potrafił jednak wyjaśnić, w jaki sposób pocisk trafił w dziecko znajdujące się na sąsiedniej posesji - dodał Domarecki
REKLAMA
Mężczyzna miał uprawnienia do posiadania broni. Według ustaleń policji i prokuratury, Grzegorz M. strzelił, bo - jak mówił - pies miał atakować jego kury. Najprawdopodobniej pocisk rykoszetem ugodził w brzuch bawiącego się nieopodal chłopca.
Dziecko trafiło do szpitala wojewódzkiego w Gorzowie, gdzie tego samego dnia było operowane.
- Rokowania są coraz lepsze, jesteśmy optymistami - zapewnił zastępca dyrektora lecznicy Kamil Jakubowski pytany o stan zdrowia dziewięciolatka
Wkrótce planowana jest wizja lokalna z udziałem podejrzanego. Powołany ma też zostać biegły z dziedziny balistyki.
REKLAMA
mr
REKLAMA