Po 30 latach internowani ponownie w celi
Ostatnia aktualizacja:
10.12.2011 19:59
Internowani 13 grudnia w 1981 roku odwiedzili więzienie na warszawskiej Białołęce.
Audio
-
Janusz Krzyżewski: było ciasno, ale towarzystwo było dobre
-
Jan Dworak: mieszkałem w kilku celach
-
Robert Czarnota: pojawiło się paru panów znikąd i zgarnęli mnie tu
-
Relacja Edyty Poźniaka (IAR): internowani na warszawskiej Białołęce odwiedzili swoje cele
Byli internowani: Krzysztof Borkowski, Piotr Rzeczkowski, Szymon Kuliński i Jan Dworak w więziennej celi, podczas obchodów 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, organizowanych m.in. przez Stowarzyszenie Wolnego Słowa, Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, w Zakładzie Karnym Warszawa Białołęka.Foto: (fot. PAP/Paweł Kula)
Kilka dni przed rocznicą wprowadzenia stanu wojennego, niemal 100 internowanych ponownie pojawiło się w areszcie.
Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach>>>
W celi, w której kiedyś przebywało kilkanaście osób, dziś jest pięciu osadzonych. Było ciasno, ale towarzystwo było dobre - mówi Janusz Krzyżewski.
Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji został internowany o północy 13 grudnia. Jan Dworak wspomina, że przebywał w kilku celach, ale każda była przepełniona. Robert Czarnota siedział w więzieniu na Białołęce pół roku i tu też się ożenił.
>>> Czytaj więcej w serwisie RADIA WOLNOŚCI <<<
W sumie w czasie stanu wojennego internowanych na Białołęce było ponad 700 osób. Ośrodek odosobnienia dla mężczyzn mieścił się w areszcie śledczym na terenie zakładu karnego dla mężczyzn. Cele o powierzchni 18 metrów kwadratowych mieściły 10 - 12 osób.
Wkrótce na stronie internetowej Polskiego Radia pojawi się serwis specjalny poświęcony STANOWI WOJENNEMU.
(fot. PAP/Paweł Kula)
IAR, sm