Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach>>>
Niektórzy sądzą, że to Jowisz i Saturn pozornie połączyły się na niebie w tak zwanej koniunkcji i to kilka razy w krótkim czasie. To mogło zaciekawić ówczesnych obserwatorów nieba. Inna teoria mówi, że to Księżyc zasłonił Jowisza i ludzie widzieli ciekawe zaćmienie. Być może była to wreszcie supernowa, czyli potężna eksplozja jakiejś odległej gwiazdy.
W sobotę, gdy zaczniemy szukać na niebie pierwszej gwiazdy, będziemy mogli zobaczyć jasny, szybko przesuwający się po niebie punkt. Prawdopodobnie będzie to dobrze widoczna gołym okiem Międzynarodowa Stacja Kosmiczna, która nad Polską przeleci dwukrotnie. Raz o 16:54, a potem jeszcze raz o 18:29.
IAR, aj