Szkodliwe orzechy sprowadzane z Azerbejdżanu przez firmę z Rokitna zostały zatrzymane na granicy. Artur Ozimek rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie powiedział, że oskarżony zobowiązał się do zwrócenia sprzedającemu całej partii towaru. Jednak orzechy nie zostały odesłane do kraju ich pochodzenia, a zostały wyprowadzone z Polskiego Składu Celnego na obszar Litwy.
- Tomasz H. jako pełnomocnik ponownie sprowadził ponownie do Rokitna część zakwestionowanych orzechów w ilości 15 ton. Orzechy sprzedano dwóm ukraińskim firmom – informował Artur Ozimek.
Zobacz galerię Dzień na zdjęciach >>>
(pp)