Zadeklarował swoje poparcie na bankiecie zwolenników republikańskiego kandydata do prezydentury Mitta Romneya w Sun Valley, w stanie Idaho. Udział w imprezie kosztował 25 tys. dolarów od osoby.
82-letni aktor i reżyser ma nadzieję, że Romney przywróci "uczciwy system podatkowy, którego tak potrzebujemy, tak aby ludzie nie kłócili się kto płaci podatki, a kto nie". - Sądzę, że kraj potrzebuje bodźca - dodał.
Wcześniej Romneya poparł inny gwiazdor Hollywoodu Jon Voight.
tj
Galeria: dzień na zdjęciach >>>