Czeska inspekcja sanitarna apeluje by nie kupować podejrzanego alkoholu. Wydała też zakaz sprzedaży wódki i rumu pochodzącego z firmy Drak.
We wtorek w magazynie w czeskiej miejscowości Zlin funkcjonariusze znaleźli 7,6 tys. butelek z rumem, które zawierały trujący metyl. Wszystkie były zaopatrzone w etykietę firmy "Likerka Drak". Właściciel firmy Drak stanowczo zaprzeczył, jakoby alkohol do produkcji rumu pochodził z jego wytwórni. Twierdzi, że zakupił go u certyfikowanego dostawcy.
Mężczyzna został zatrzymany. Jednak sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury i nie zastosował wobec niego aresztu śledczego. Orzekł, że policja przedstawiła wyjątkowo słabe dowody. Werdykt sądu wywołał falę krytyki w mediach i oburzenie opinii publicznej. Łącznie podejrzanych w aferze metylowej jest ponad 50 osób a kilkanaście przebywa w areszcie śledczym.
Niewykluczone, że zatruty alkohol firmy Drak może znajdować się też w Polsce.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk