Ministerstwo podaje też, że wśród ludzi zwiedzających Izrael w roku 2012 najwięcej było Rosjan, Francuzów i Amerykanów. Bardzo dużo osób przyjeżdżało do Betlejem i Jerozolimy – miejsc, które w tradycji chrześcijańskiej należą do świętych. Dokładnych statystyk jeszcze nie podano.
Urzędnicy izraelscy twierdzą, że wojna z Hamasem, którą państwo prowadziło w listopadzie ubiegłego roku w Strefie Gazy wystraszyła zagranicznych gości, ale nie na długo – już w miesiąc po jej zakończeniu liczba turystów wzrosła. Jak dodają urzędnicy, obecność tak wielu przybyszów pozwoliła stworzyć w Izraelu nowe miejsca pracy. Ich dokładna liczba jest jeszcze nieznana.