more_horiz
Wiadomości

Miernik z dwoma zarzutami za atak tortem na sędzię. Trafi do więzienia na 3 lata?

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2013 14:02
Zygmunt Miernik, który w środę rzucił tortem w sędzię orzekającą w Warszawie w sprawie Czesława Kiszczaka, usłyszał dwa zarzuty. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Audio
  • Rzecznik stołecznej policji Mariusz Mrozek: po przesłuchaniu postawiono zarzut (IAR)
Zygmunt Miernik usłyszał w komendzie w Będzinie dwa zarzuty w sprawie zaatakowania sędzi przy użyciu tortu
Zygmunt Miernik usłyszał w komendzie w Będzinie dwa zarzuty w sprawie zaatakowania sędzi przy użyciu tortuFoto: PAP/Andrzej Grygiel

W piątek Zygmunt Miernik, który sam zgłosił się na komendę w Będzinie, usłyszał zarzuty.

Za rzucenie tortem w sędzię orzekającą w Warszawie w sprawie Czesława Kiszczaka, Miernikowi może grozić do trzech lat więzienia. Postawiono mu zarzuty naruszenia nietykalności i znieważenia funkcjonariusza publicznego w związku z wykonywaniem przez niego czynności służbowych.

Zobacz serwis o STANIE WOJENNYM>>>

Zamiast kary więzienia sąd może zastosować grzywnę bądź ograniczenie wolności.

Po tym jak Miernik został przesłuchany, funkcjonariusze zwolnili go do domu. Teraz komenda w Będzinie sporządzi dokumentację, która zostanie przesłana do Warszawy a następnie Komenda Stołeczna prześle ją do warszawskiej prokuratury.

Zygmunt Miernik po wyjściu z przesłuchania skomentował, że rzucenie tortem w sędzię albo polityka nie może być uznawane za przestępstwo. To jego zdaniem jedynie wyraz społecznej dezaprobaty.

Do incydentu w warszawskim sądzie doszło w środę w godzinach popołudniowych. Mężczyzna rzucił w sędzię tortem, bo wyłączyła jawność przesłuchania biegłych lekarzy. Sprawcy nie można było jednak zatrzymać na miejscu, bo najpierw sędzia musiała złożyć zawiadomienie dotyczące znieważenia funkcjonariusza publicznego.

W czwartek policja poszukiwała Miernika, ale nie mogła ustalić, gdzie przebywa.

IAR, bk

Galeria: dzień na zdjęciach >>>

Zobacz także

Zobacz także