Piotr Naimski podkreślił w rozmowie z gazetą, że Biuro jest zapleczem analitycznym prezydenta RP i tak musi pozostać. Wyraził też nadzieję, że do czasu, gdy poznamy nazwisko nowego prezydenta, BBN będzie działać zgodnie ze swoim przeznaczeniem i nie będzie używane do innych celów.
"Nasz Dziennik" ustalił, ze Naimski podjął decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę z BBN, zanim została zgłoszona kandydatura generała Stanisława Kozieja, który następnie został szefem Biura.
to, Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)