Oficjalnie Białoruś zachowuje neutralność w konflikcie Kijowa z separatystami z Donbasu. Jest też wojskowym i gospodarczym sojusznikiem Rosji, co według portalu Lenta.ru, nie przeszkadza białoruskiemu przywódcy w zarabianiu milionów dolarów na wspieraniu kontrabandy dla Ukrainy. Rosyjscy dziennikarze przypominają również, że Białoruś wyposaża ukraińskie systemy przeciwczołgowe Skiw w urządzenia naprowadzające, ukraińskie ciężarówki w silniki, a także sprzedaje części do innych wozów używanych przez wojsko, w tym akumulatory, przyrządy optyczne i systemy kierowania ogniem artyleryjskim.
Rosyjscy dziennikarze zauważają, że Białoruś sprzedaje Ukrainie również paliwo do sprzętu wojskowego, w tym do czołgów i wozów opancerzonych. Dodają, że ropa pochodzi z Rosji, co kłóci się z rosyjskimi interesami.
Lenta.ru policzyła, że w ciągu ostatnich czterech lat Mińsk zarobił na tych transakcjach miliardy dolarów.
msze