more_horiz
Wiadomości

Ekspert: to co oferuje Donald Trump nie jest propozycją pokojową

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2020 18:50
Prezydent USA Donald Trump ogłosił we wtorek nowy plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu. Przewiduje on gwarancje bezpieczeństwa dla Izraela i uznanie suwerenności tego kraju nad nowymi terytoriami a także utworzenie państwa palestyńskiego, które uzyska wielomiliardową pomoc gospodarczą. - Dla Palestyńczyków to nie pieniądze są najważniejsze, tylko państwo - mówi w "Więcej świata" dr Agnieszka Bryc z UMK w Toruniu. 
Audio
  • Plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu, 5G w Europie (Więcej świata/Jedynka)
Prezydent Donald Trump i premier Izraela Benjamin Netanyahu wchodzą do Wschodniej Sali Białego Domu na odsłonięcie planu pokojowego Trumpa na Bliskim Wschodzie.
Prezydent Donald Trump i premier Izraela Benjamin Netanyahu wchodzą do Wschodniej Sali Białego Domu na odsłonięcie planu pokojowego Trumpa na Bliskim Wschodzie. Foto: PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Amerykański prezydent przedstawił proponowaną mapę państw izraelskiego i palestyńskiego. Zgodnie z planem, który ma 80 stron, terytoria palestyńskie miałyby zostać powiększone dwukrotnie, ale Izrael uzyskałby suwerenność nad żydowskimi osiedlami na Zachodnim Brzegu Jordanu. Projekt zakłada też zamrożenie na cztery lata żydowskiego osadnictwa na palestyńskich terenach administrowanych przez Izrael. - Jak popatrzymy na mapę, która była załączona do tego planu pokojowego, która miałaby przedstawiać nowy zasięg terytorium to jest on rozdrobniony. Nikt nie będzie w stanie wyznaczyć konkretnych granic państwa palestyńskiego, a aneksja 30 procent Zachodniego Brzegu spowoduje, że terytorium, którym najbardziej są zainteresowani Palestyńczycy ulegnie znacznemu pomniejszeniu - uważa ekspert. 

Entuzjazm Izraela i protest Palestyńczyków

Podczas gdy przywódcy Izraela, z premierem Netanjahu na czele, z zadowoleniem przyjęli plan Donalda Trumpa, przywódcy palestyńscy odrzucili go jeszcze przed jego oficjalnym wydaniem. Mówią, że jego administracja jest stronnicza w stosunku do Izraela. Palestyńczycy obawiają się, że plan rozwieje ich nadzieje na niepodległe państwo na Zachodnim Brzegu, w Gazie i we Wschodniej Jerozolimie - obszarach zdobytych przez Izrael w wojnie na Bliskim Wschodzie w 1967 r. - zezwalając Izraelowi na aneksję dużych fragmentów terytorium. - Dzisiaj społeczność międzynarodowa łącznie z regulacjami prawa międzynarodowego stoją na stanowisku takim, że państwo palestyńskie powinno mieć swoje granice z 1967 r., a to co zaproponował prezydent Trump głęboko narusza tą zasadę i ją łamie, bo nie ma szans żeby w tych warunkach Palestyna miała kształt tych granic - stwierdza dr Agnieszka Bryc.

jer1234.jpg
Ekspert PISM: Donald Trump wrzucił bliskowschodnie żetony do jednego koszyka, Palestyńczycy mają jeden żeton

Działania w cieniu wyborów 

Premier Izraela Netanjahu oświadczył, że plan przedstawia "realistyczną ścieżkę" do osiągnięcia trwałego pokoju w regionie. - To wielki dzień - powiedział, wyrażając uznanie dla idei, zakładającej przyznanie jurysdykcji Izraela nad żydowskimi osiedlami w Zachodnim Brzegu. Plan zakłada także całkowitą demilitaryzację Palestyńczyków. "Proponujemy, aby zdemilitaryzowane państwo palestyńskie żyło w pokoju obok Izraela" - napisano w oświadczeniu Białego Domu. - Myślę, że konkretne działania ze strony izraelskiej zostaną dokonane w przeciągu 6 tygodni, bo mamy wybory 2 marca. Za rok są wybory amerykańskie i na realizację planu mamy cztery lata. Może być tak, że sytuacja na tyle się pogorszy, że strony rozwiązania palestyńskiego nic się nie zmieni, natomiast sytuacja skomplikuje się jeszcze bardziej - wyjaśnia gość audycji. 

Co mogło by przekonać Palestynę? 

- Palestyńczycy nie dostają niczego poza realną obietnicą "potencjalnych" inwestycji i obietnicą ponownego otworzenia biura OWP w Waszyngtonie - zauważa ekspert. - Bez zgody władz autonomii palestyńskiej plan pokojowy nie dojdzie do skutku i nie wystarczy zgoda samego Izraela. (...) Ten plan jest z jednej strony niesprawiedliwy, bo odpowiada tylko zapotrzebowaniu jednej strony. Dzisiaj państwa arabskie i państwa europejskie wstrzymują się od głosu. Część z nich poparło pomysł amerykański natomiast większość wyczekuje na zdecydowane stanowisko jednej czy drugiej strony - dodaje dr Agnieszka Bryc.

EPA Abbas 1200.jpg
Prezydent Autonomii Palestyńskiej: plan USA to nonsens, nie padniemy na kolana

Egipt wzywa obie strony do przedyskutowania propozycji 

Egipt wezwał do "uważnego zbadania" propozycji Waszyngtonu. "Wzywamy obydwie strony sporu izraelsko-palestyńskiego do dokładnego i szczegółowego zbadania amerykańskiej wizji przywrócenia pokoju. Wszechstronne negocjacje powinny mieć na celu ustanowienie państwa palestyńskiego" - napisano w oświadczeniu opublikowanym przez egipskie ministerstwo spraw zagranicznych.
Iran uważa, że amerykański plan jest z góry skazany na niepowodzenie. "Haniebny plan pokojowy ogłoszony przez Stany Zjednoczone uznajemy za największą zdradę XXI wieku" - napisano w oświadczeniu wydanym przez irańskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Ponadto w audycji: 

- 5G w Europie – po konferencji prasowej w tej sprawie Komisji Europejskiej. Gościem Programu I Polskiego Radia był prof. Arkadiusz Kowalski ze Szkoły Głównej Handlowej. 

- Parlament Europejski - przed głosowaniem nad umową dotyczącą brexitu. Relacja Beaty Płomeckiej 

- Pierwsze obrady Rady Ministrów Obrony Polski i Litwy z udziałem ministra Mariusza Błaszczaka. Współpraca wojskowa na poziomie operacyjno-taktycznym z naciskiem na obronę wspólnego regionu przygranicznego - Korytarza Suwalskiego. Więcej w korespondencji Kamila Zalewskiego. 

 Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzi: Michał Strzałkowski 

Goście: dr Agnieszka Bryc (Uniwersytet Mikołajka Kopernika w Toruniu), prof. Arkadiusz Kowalski (Szkoła Główna Handlowa)  

Data emisji: 29.01.2020 r. 

Godzina emisji: 17.28

Jedynka/IAR/ans 

Zobacz także

Zobacz także