more_horiz
Wiadomości

Warszawa: film "Kartka z Powstania" w wirtualnej rzeczywistości do obejrzenia w Hali Koszyki i Sejmie

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2022 15:20
Można oglądać film fabularny "Kartka z Powstania". Chętni zobaczą go w Hali Koszyki, jak i w Sejmie. Zrealizowano w technologii wirtualnej rzeczywistości, a opowiada historię kapitana Władysława Sieroszewskiego "Sabały". Produkcja będzie też pokazywana w szkołach.

Teraz coś dla miłośników filmów w technologii wirtualnej rzeczywistości i historii. Codziennie w Hali Koszyki w Warszawie od 12.00 do 19.00 można oglądać film fabularny pt. "Kartka z Powstania" w reżyserii Tomasza Dobosza. Pokazy filmu są bezpłatne. Seans trwa około 15 minut. Ogląda się go w specjalnych goglach do odbioru wirtualnej rzeczywistości oraz w słuchawkach.

Produkcję można też oglądać w Sejmie przy ul. Wiejskiej.

Film opowiada historię jednego z powstańców warszawskich, kapitana Władysława Sieroszewskiego "Sabały". Producentem są Narodowe Centrum Kultury oraz VRheroes. Partnerami przedsięwzięcia są również: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Biuro Programu "Niepodległa" oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Legenda kartki z modlitwą

Hubert Kazimierczak z VRheroes zaznaczył, że akcja filmu rozgrywa się w jedenastym dniu Powstania Warszawskiego:

- Bohater, Władysław Sieroszewski "Sabała", przed pójściem do powstania otrzymał od swojej córki karteczkę z modlitwą. Stąd właśnie nazwa filmu i legenda wokół tej kartki. "Sabała" w czasie powstania został ranny, ale przeżył dzięki temu, że kula trafiła go w portfel, w którym jednocześnie była wspomniana karteczka - mówi Kazimierczak.

Posłuchaj
00:29 Hubert Kazimierczak opowiada o fabule filmu "Kartka z Powstania" (IAR)

Co ważne, niebawem film będzie emitowany także w szkołach. 

- Typujemy placówki, w których zmieściłaby się nasza wystawa. Na przełomie września i października ruszamy z całym projektem. Mamy kontakty z wieloma ministerstwami, w wielu z nich byliśmy. Pokazaliśmy nasz projekt także w Ministerstwie Kultury, by jeszcze bardziej zachęcić je do współpracy - opowiada Hubert Kazimierczak.

MN/IAR

Czytaj także:

Zobacz także

Zobacz także