Po uderzeniu w północnej Japonii fal o wysokości nawet 10 metrów i wstrząsach wtórnych cały basen Pacyfiku ogłosił stan alarmowy.
Woda dotarła najpierw do pobliskich Filipin, Indonezji i Wysp Salomona, jednak wysokość fal nie przekroczyła pół metra, nie powinny wystąpić więc żadne poważne zniszczenia.
Hipocentrum trzęsienia, czyli położone w głębi Ziemi źródło rozchodzenia się fal sejsmicznych, znajdowało się na głębokości około 24 km, a nie jak wcześnie podawano 10 km.
sg