Kilka miesięcy temu asystentka w Chamowniczeskam sądzie Moskwy - Natalia Wasilewa oświadczyła, że prowadzący proces biznesmenów sędzia Wiktor Daniłkin działał pod presją i nie on jest autorem wyroku.
O wszczęciu postępowania wyjaśniającego poinformował rosyjskich dziennikarzy śledczy generał Aleksandr Drymanow. Wniosek o zbadanie tej sprawy złożyli Chodorkowski i Lebiediew. Obaj odsiadują podwójne wyroki w kolonii karnej o zaostrzonym reżimie. W 2005 roku skazano ich na 8 lat łagrów za rzekome oszustwa podatkowe a w 2010 na 14 lat za kradzież paliwa i pranie brudnych pieniędzy. Ten ostatni wyrok zdaniem biznesmenów został przywieziony do sądu „w teczce”.
Jak poinformował portal Gazieta.ru - Komitet Śledczy zamierza przesłuchać w pierwszej kolejności bohaterów sądowego skandalu - sędziego Daniłkina i jego asystentkę.
rr